Ola – Oleńka – Oluchna odeszła od nas 28 stycznia. Długo nie wypełnimy pustki, która po Niej została. Dopiero teraz uświadamiamy sobie, że powinniśmy być wdzięczni Bogu za Jej życie i za to, że choć nie na tak długo, jak byśmy chcieli, to jednak zostaliśmy obdarowani Jej bliskością.

W naszej pamięci zawsze pozostanie ikoną biura Wielkopolskiej Izby Rolniczej. U progu działalności nowoutworzonego samorządu rolniczego z ówczesnym dyrektorem tworzyli zespół, który „z niczego” urządził biuro i w krótkim czasie zapewnił członkom walnego zgromadzenia sprawną obsługę. Przez wiele lat Ola pełniła funkcję asystentki dyrektora, choć z konieczności zajmowała się wszystkim, co wymagało skutecznego załatwienia, by następnie przejąć zadania bardziej odpowiadające jej wykształceniu i zdolnościom.

Przede wszystkim jednak była dla nas uosobieniem wdzięku i życzliwości. Jej radosna osobowość wnosiła do naszego biura rodzinną atmosferę, której ulegali wszyscy dołączający do naszego zespołu oraz nasi goście. Pełna różnych pomysłów zawsze była duszą towarzystwa. Pragnęła, byśmy każde spotkanie traktowali także w wymiarze osobistym i realizowała to organizując dla nas co roku wspaniałe wycieczki. Wyjazdy te znakomicie integrowały pracowników biura z rolnikami zaangażowanymi w działalność Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Niestety, w ubiegłorocznym wyjeździe nie była w stanie nam towarzyszyć.

Dzielnie zmagała się z chorobą, starając się nie angażować nas swoimi problemami. Wyraźnie przejmowała się, że zostawia nas ze sprawami, które sama powinna prowadzić. I ciągle żyła nadzieją, że jeszcze, choć na krótko, usiądzie przy swoim biurku. Teraz stoi na nim Jej fotografia …

Powrót