22-04-2016 r.

Rewolucja w prawie wodnym

Trwają prace nad projektem ustawy Prawo wodne, który zakłada duże zmiany w zakresie korzystania oraz zarządzania zasobami wodnymi w Polsce. Zmienić się mają także stawki opłat za pobór wody, więcej za wodę zapłacą m.in. rolnicy.

Opracowany przez Ministerstwo Środowiska projekt zakłada m.in. powołanie Państwowego Gospodarstwa Wodnego "Wody Polskie", zmiany w opłatach za wykorzystywanie wody oraz zniesienie ulg z jakich dotychczas korzystały m.in. producenci rolni, elektrownie i elektrociepłownie, a także przedsiębiorstwa przetwórcze. Rolnicy za wodę zapłacą według następujących stawek:


Bez wody nie ma rolnictwa

Tę prawdę potwierdzi każdy mieszkaniec wsi, tymczasem nie zawsze jest to takie oczywiste jakby się mogło wydawać. Ministerstwo Środowiska przekazując do konsultacji projekt ustawy zapomniało o rolnikach i reprezentujących ich organizacjach rolniczych. Tymczasem zapisy ustawy w znaczący sposób wpłyną na prowadzenie gospodarstw rolnych i bezpośrednio przełożą się na koszty produkcji płodów rolnych. Nie dziwi zatem oburzenie jakie w środowisku rolniczym wywołała ta sytuacja, tym bardziej, że skutki finansowe jakie niosą za sobą proponowane zmiany odczują wszystkie gospodarstwa, niezależnie od profilu produkcji. Według rozpoznania przeprowadzonego przez WIR koszty we wskazanych działach produkcji wzrosną z tytułu opłat o następujące kwoty:


Powyżej uwzględniono tylko zużycie wody bezpośrednio do produkcji, należy jednak pamiętać że woda w gospodarstwach wykorzystywana jest także do przygotowania produktów do sprzedaży oraz utrzymania w czystości obiektów gospodarskich, a także maszyn i urządzeń.

Zarzadzanie wodami

Rewolucyjne zmiany szykują się także w zakresie administrowania wodami. Projekt zakłada powołanie Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” z rozległymi kompetencjami oraz pokaźnym budżetem. W praktyce oznacza to całkowitą likwidacje dotychczasowego systemu i wprowadzenie nowych rozwiązań. W Wielkopolsce istnieje wypracowywany do wielu pokoleń społeczny nadzór nad gospodarką wodną w postaci spółek wodnych. Jest to najtańszy sposób zarządzania zasobami wodnymi, gdyż zadania w tym zakresie wykonywane są w większości przez samych rolników, przy wsparciu samorządów wszystkich szczebli. Przekazywane przez Marszałka Województwa Wielkopolskiego w ostatnich latach wsparcie w wysokości 2-3 mln zł rocznie przyczyniło się znacznie do poprawy stanu urządzeń wodnych w Wielkopolsce. Także nowy PROW daje możliwości dofinansowania spółek wodnych na zakup urządzeń melioracyjnych. Likwidacja dobrze działających podmiotów jakim są spółki wodne nie jest dobrym rozwiązaniem – należałoby raczej zwiększyć ich kompetencje i doprecyzować obowiązki osób korzystających z systemu urządzeń melioracji wodnej. Funkcjonujący obecnie system melioracyjny polega na dobrowolnym zrzeszaniu się w spółkach wodnych i uiszczaniu składek z tego tytułu. Nowa ustawa wprowadza obowiązek opłat w wysokości 30-150 zł na ha użytków rolnych. Decyzje o wysokości opłat mają podejmować rady gmin i to gminy mają być dysponentem tych opłat. Gmina będzie zatem decydować o wyborze firmy, która będzie zabezpieczała funkcjonowanie systemu sieci melioracyjnej na jej terenie z pominięciem właścicieli gruntów.

Skutki zmian odczują nie tylko rolnicy

Zmiany zakładane w projekcie ustawy dotyczyć będą wszystkich gospodarstw domowych. Nowa ustawa nakłada podatek w wysokości 1,64 zł za zużycie każdego tysiąca litrów wody. Przeciętnie jeden mieszkaniec naszego kraju zużywa rocznie 24 m3 wody. Mieszkańcy wsi zużywają jej więcej niż mieszkańcy miast, dlatego też wyliczona kwota ok 30 zł nowego podatku za wodę komunalną na jednego mieszkańca, nie sprawdzi się w przypadku mieszkańców wsi, którzy zapłacą rocznie ok. 45 zł na każdego domownika. Nie ulega zatem wątpliwości, że proponowane zmiany w ustawie Prawo wodne wpłyną na wzrost cen żywności, energii elektrycznej oraz szeroko rozumianego rynku usług.

Piotr Walkowski

Powrót