24-05-2016 r.

Możliwe zwiększenie dopłat do roślin wysokobiałkowych

W Ministerstwie Rolnictwa trwają prace nad zmianą przepisów dot. produkcji roślin wysokobiałkowych. Planuje się m.in. zwiększenie dopłat do ich uprawy i ukierunkowanie produkcji na rośliny bobowate. Sprawa dotyczy zwiększenia produkcji roślin krajowych wysokobiałkowych tak, by można było w części zastąpić importowaną genetycznie modyfikowaną śrutę sojową. Zachętą mają być wyższe dopłaty wprowadzone dzięki nowelizację ustawy o dopłatach bezpośrednich.

Projekt przewiduje m.in. zniesienie limitu dopłat (obecnie jest określony obszarowo na 75 ha) i podniesienie stawki dopłat. Preferowana ma być uprawa roślin grubonasiennych, bobowatych. Możliwe, że zostaną wprowadzone pewne mechanizmy dotyczące prawidłowej agrotechniki tak, żeby obsada i normy wysiewu były właściwe, by uprawa roślin była ukierunkowana na zbiór nasion. Inne ważne elementy projektu to: zachęty do wykorzystania polskich pasz, kontynuacja badań dotyczących przygotowań gotowych mieszanek paszowych dla poszczególnych grup zwierząt, kwestia opracowania krajowych odmian soi by osiągnąć znaczący postęp w jej uprawie.

Zdaniem Ministerstwa na razie nie można całkowicie wyeliminować śruty sojowej z żywienia zwierząt. Polska importuje jej 2-3 mln ton rocznie, natomiast resort szacuje, że krajowe rośliny paszowe mogą zastąpić import na poziomie 1 mln ton. Wzrost produkcji będzie następował stopniowo, ze względu na posiadane odmiany. W polskim rejestrze roślin uprawnych w 2016 r. są 72 odmiany, w tym 11 odmian bobiku, 21 grochu siewnego, 2 odmiany łubinu białego, 24 odmiany łubinu wąskolistnego, 8 odmian łubinu żółtego oraz 6 odmian soi.

Jak informował przedstawiciel MRiRW, polskie firmy nasienne z większościowym udziałem kapitału skarbu państwa od kilku lat zwiększają nakłady na hodowlę roślin strączkowych, ale nadal są czynniki, które ograniczają produkcję. Chodzi o stabilność plonów, zwiększenie plonowania czy też dostosowanie do warunków glebowo-klimatycznych. Kolejnym problemem jest wyeliminowanie tzw. substancji antyżywieniowych z roślin, które ograniczają ich wykorzystanie w paszach zwłaszcza u młodych zwierząt. Wyhodowanie takich odmian roślin będzie trwało 5-7 lat. Uzyskanie jednej odmiany rośliny strączkowej to koszt od 1-2 mln zł. Spółki hodowlane są w tym zakresie wspierane środkami budżetowymi z programu dedykowanego na ten cel oraz w ramach dotacji do badań podstawowych w postępie biologicznym.

Deficyt białka w paszach powstał po wyeliminowaniu z karmienia zwierząt mączek mięsno-kostnych. Stosowania ich zakazała KE w 2003 r. po pojawieniu się choroby BSE (szalonych krów), która rzekomo wywołana była przez karmienie krów tymi mączkami. Obecnie Komisja Europejska zastanawia się nad przywróceniem możliwości ich stosowania w żywieniu. Problemem jest opracowanie metod do identyfikacji różnego rodzaju mączek. Najbardziej zaawansowane są prace nad mączką pochodząca od trzody chlewnej. Opinię w tej sprawie mają wydać do końca 2016 r. poszczególne kraje. Jeżeli będą pozytywne, to Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) będzie rekomendował ich przywrócenie do skarmiania zwierząt. Nie wiadomo jednak, kiedy KE przygotuje stosowne przepisy.

Opracowanie: Paweł Dopierała
Na podstawie informacji serwisu money.pl

Powrót