13-10-2016 r.

O ziemi w Małachowie

Wielkopolska Izba Rolnicza, wychodząc naprzeciw wielu pytaniom rolników i niewiadomym w sprawie rozdysponowania ziemi z zasobów Skarbu Państwa przez Agencję Nieruchomości Rolnej OT w Poznaniu, zorganizowała spotkanie z zainteresowanymi rolnikami w Małachowie Złych Miejsc w powiecie gnieźnieńskim w Sali wiejskiej, udostępnionej nieodpłatnie przez Panią Sołtys. Spotkanie odbyło się we wtorek 11 października br.


Spotkanie zgromadziło blisko 200 osób, sala wiejska wypełniła się po brzegi. Debatę rolników z Dyrektorem OT ANR w Poznaniu Panem Wojciechem Perczakiem otworzył i poprowadził Prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej Piotr Walkowski. W kilku słowach wprowadzenia Prezes powiedział, że otrzymuje dużo sygnałów niezadowolenia od rolników, które wynikają z rozdysponowywania niektórych gruntów będących w zasobach Agencji Nieruchomości Rolnych. Dlatego też postanowiliśmy zorganizować to spotkanie, aby spróbować wyjaśnić przynajmniej niektóre kwestie i znaleźć rozwiązania kompromisowe, na które pozwalają obowiązujące przepisy prawne.

Dyrektor Wojciech Perczak powiedział, że wraz z wejściem nowych przepisów zmieniły się niektóre zasady, co do rozdysponowywania gruntów, jednak prawo pierwokupu pozostało. Obecnie Agencja chce sprzedać jak najwięcej działek o powierzchni do 2 ha. Rolnicy, którzy dzierżawią grunty poniżej 2 ha, będą mogli je nabyć w drodze pierwszeństwa. W przypadku, gdy nabycie gruntów ma znaczenie strategiczne dla gospodarstwa i są to sytuacje wyjątkowe, to w takich okolicznościach trzeba przyjść do Agencji i przedstawić uwarunkowania i plany dla swojego gospodarstwa – podkreślił Dyrektor Perczak. Agencja nie będzie przedłużać umów dzierżaw rolnikom, którzy posiadają gospodarstwa duże tj. powyżej 300 ha. Rolnik w jednym przetargu będzie mógł nabyć prawo do użytkowania gruntu tylko dla jednej działki. Spowoduje to, że więcej rolników będzie mogło skorzystać i np. wydzierżawić grunty. Cena czynszu dzierżawnego nie będzie kryterium podlegającym ocenie punktowej. Punktacji podlegać będzie: odległość od gospodarstwa w linii prostej, intensywność produkcji zwierzęcej, wiek rolnika (młody rolnik), ilość nabytych i dzierżawionych gruntów z zasobów ANR oraz wielkość gospodarstwa. Czynsz będzie ustalony przez Prezesa ANR w drodze zarządzenia. Opłaty notarialne złożonej oferty będzie ponosił rolnik. Wg nowych zasad rolnik będzie mógł być wezwany do uzupełnienia dokumentacji np. brakującego podpisu, a nie jak poprzednio oferta została odrzucona z przyczyn formalnych.

Działki o powierzchni od 2 do 5 ha będą mogły być rozdysponowane w przetargach ograniczonych ustnych. Ta możliwość spotkała się z ostrą krytyką, ponieważ zachodzi uzasadniona obawa, że rolnicy posiadający małe gospodarstwa nie będą w stanie finansowo konkurować w przetargach z dużymi gospodarstwami. Dlatego też obecni na spotkaniu rolnicy proponują, aby również działki o powierzchniach od 2 do 5 ha były rozdysponowywane w przetargach ograniczonych ofertowych.


Najbardziej gorącą dyskusję wzbudziło jednak rozdysponowanie, a właściwie brak możliwości przeznaczenia gruntów do rozdysponowania dla rolników indywidualnych gospodarstw: Raszewy”, „Działpol” oraz „ Agrowital”.

Spółka „Raszewy” nie zgodziła się na wyłączenie tzw. „trzydziestki” , w związku z tym umowa dzierżawy nie została przedłużona. Jednak, aby Agencja mogła przekazać grunty do ponownego rozdysponowania, muszą one najpierw zostać przekazane protokolarnie do zasobów Agencji. Niestety tak się nie stało. Od listopada 2015 roku spółka jest bezumownym użytkownikiem gruntów. Sprawa trafiła do sądu pierwszej instancji, który wydał wyrok korzystny dla Agencji, ale spółka złożyła odwołanie do Sądu Apelacyjnego. Rozprawa się jeszcze nie odbyła. Dopóki sprawa jest w toku, Agencja nic nie może w tej sprawie zrobić- poinformował Dyrektor W. Perczak.

Jeden z uczestników debaty zadał pytanie: Kto jest właścicielem „Raszew” – Agencja czy „Raszewy”. Nie może tak być, że spółka może dysponować nie swoim gruntem, a właściciel nic nie może zrobić.

Jak powiedział Dyrektor W. Perczak, w tej sytuacji przepisy nie pozwalają na podejmowanie działań przez Agencję. Niestety musimy poczekać na wyrok Sądu Apelacyjnego i mieć nadzieję, że spółka nie odwoła się wyżej.


Podobna sytuacja zaistniała w przypadku spółki „Działpol”, ale tam udało się doprowadzić do ugody sądowej. Obecnie spółka już wyraziła zgodę na wyłączenie gruntów prosząc o rozłożenie w czasie. Na chwilę obecną nie ma zgody Prezesa Agencji na takie rozwiązanie.

Niektóre decyzje, co do przedłużania umów dzierżaw bez wyłączania 30% zapadały bezpośrednio u Prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych w Warszawie, więc OT w Poznaniu, mimo tego, iż zgadza się w wielu przypadkach z rolnikami, nie miał wpływu na decyzję – podkreślił Dyrektor W. Perczak.

Co do „Agrowitalu” Łabiszynek - to obecnie przygotowywanych jest do rozdysponowania ponad 400 ha. Z uwagi na specyficzne uwarunkowania będzie jedna nieruchomość o dużej powierzchni. Sprawą tą zajmie się na najbliższym spotkaniu Rada Społeczna przy OT ANR w Poznaniu – poinformował przedstawiciel Agencji.

Wiele emocji wzbudziła także sprawa przedłużania rolnikom umów dzierżaw na terenie powiatu wrzesińskiego. Kiedy rolnicy stawali do przetargów na dzierżawę gruntów to zostało podjęte niepisane postanowienie i ze strony Agencji, i ze strony rolników, że umowy będą zawierane na rok i nie będą przedłużane. Wszystkie strony przystały na takie rozwiązanie. Tymczasem praktyka pokazała coś innego. Zapisy zawartych umów dzierżawnych pozwalały rolnikom, na trzy miesiące przed upływem obowiązywania umowy na złożenie wniosku o przedłużenie dzierżawy, więc rolnicy to skrzętnie wykorzystali, a Agencja wyraziła zgodę. Zaistnienie tej sytuacji spowodowało wiele konfliktów pomiędzy rolnikami i Agencją oraz pomiędzy samymi rolnikami.


Prezes Piotr Walkowski podkreślił wielokrotnie, iż przedstawiciele izby uczestniczyli w 90% komisji przetargowych wszystkich przetargów organizowanych przez ANR na terenie Wielkopolski. Natomiast inne organizacje rolnicze nie zawsze uczestniczyły. Przedstawiciele Izby biorąc udział w przetargach zawsze starali się pilnować, aby procedury przebiegały prawidłowo. Jest na pewno wiele spraw indywidualnych, które wymagają jeszcze wyjaśnienia. Zdaję sobie sprawę, że nie wszystko dzisiaj udało się wyjaśnić. Trzeba się dopracować takich mechanizmów, aby jedna osoba w Warszawie nie zaprzepaszczała kilku lat pracy na dole. W związku z tym, że w takcie dyskusji pojawiło się także wiele pytań kierowanych bezpośrednio do Prezesa Agencji Waldemara Humięckiego, postaramy się na kolejne spotkanie zaprosić Prezesa ANR.

Na zakończenie spotkania Prezes Piotr Walkowski podziękował wszystkim za uczestnictwo i momentami gorącą dyskusję.

WIR

Zobacz również:
ANR bezradna, gdy sprawa leży w sądzie

Powrót