28-01-2019 r.

Zielony Tydzień w Berlinie – kilka refleksji


W dniu 19 stycznia 2019 roku Wielkopolska Izba Rolnicza zorganizowała wyjazd przedstawicieli rolników i grup producentów rolnych z Wielkopolski do Berlina na targi Grüne Woche. Wyjazd ten odbył się na zaproszenie Wielkopolskiego Urzędu Marszałkowskiego w ramach Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich. Głównym punktem naszego pobytu było seminarium zorganizowane na stoisku Urzędu Marszałkowskiego wspólnie przedstawicielami rządu oraz samorządu rolniczego Hesji.

Nasi koledzy z Niemiec zaprezentowali nam sposoby i narzędzia wsparcia współpracy rolników oraz sprzedaży produktów rolnych i spożywczych pochodzących z tego niemieckiego landu. Pierwsza refleksja, wynikająca z tego spotkania to zdecentralizowane podejście do zarządzania środkami przeznaczanymi na wsparcie rolnictwa. Rząd Hesji nie buduje swoich struktur i zasobów ludzkich a jedynie przekazuje środki finansowe Związkowi Rolników tego landu. To związek rolników poprzez swoją Spółkę planuje i realizuje konkretne programy wsparcia rolników oraz działań promocyjnych. W ten sposób sami rolnicy mają większy wpływ na podejmowane działania, które są lepiej dostosowane do ich potrzeb. Taki sposób finansowania wzmacnia też sam Związek Rolników jako instytucję, która prowadzi realne i potrzebne dla rolników działania promocyjne. Promocja produktów rolnych i spożywczych w tym landzie odbywa się przede wszystkim poprzez ich certyfikację. Związek Rolników Hesji przyznaje różnego rodzaju certyfikaty, które gwarantują pochodzenie produktu oraz jego jakość. Te certyfikaty są rozpoznawalne na rynku i stanowią dla konsumentów ważne kryterium wyboru produktu. Prowadzone są również badania marketingowe wskazujące producentom co należy produkować, zgodnie z oczekiwaniami klientów. Związek wspiera również mniejsze zakłady przetwórcze ponieważ ich funkcjonowanie na rynku stwarza rolnikom alternatywę sprzedaży swoich płodów rolnych po nieco wyższych cenach w porównaniu do globalnych koncernów spożywczych.

Dyskusja, która się żywo toczyła pomiędzy naszymi i niemieckimi rolnikami dotyczyła też innych, aktualnych problemów rolnictwa. Wskazywano na przykład na trudny dla rolników proces „ekologizacji” rolnictwa. Proces, który ma miejsce pod presją z jednej strony coraz bardziej ostrych przepisów ochrony środowiska wdrażanych przez Unię Europejską a rosnącymi wymogami konsumentów. W dniu naszej wizyty w Berlinie odbywał się „anty-rolniczy” protest, w którym brało udział około 10 000 osób. Protestowano przeciwko produkcji przez rolnictwo dużej ilości pyłów zawieszonych.

Niemieccy rolnicy podkreślali wagę Unii Europejskiej, szczególnie w kontekście wspólnej polityki rolnej, dopłat, wolnego handlu. Podkreślano, że szczególnie rolnicy powinni dbać o istnienie wspólnoty i jej wzmacnianie w dobie rosnącego populizmu i nacjonalizmu.

Poza naszym seminarium mieliśmy możliwość zwiedzić same targi. Pierwsze wrażenie to tłumy ludzi, co pokazuje rosnące zapotrzebowanie na żywność regionalną, lokalną, etniczną czy bio. Dużym zainteresowaniem cieszyły się również występy zespołów ludowych czy też starych rzemiosł w połączeniu z żywnością oraz turystyka wiejska. Kultura i turystyka mogą być świetnym narzędziem promowania żywności.

Ostatnia, raczej smutna, refleksja to polska obecność na tych targach. Na tle roztańczonych Rumunów czy głośnych i pomarańczowych holendrów nasze stoiska wypadały słabo. Szczególnie stoisko KOWR-u odpowiedzialnego za promocję żywności nie przyciągało praktycznie niczym. Ta refleksja doskonale nawiązuje do tematu naszego seminarium i rozwiązań niemieckich. Instytucje centralne powinny środki na promocję żywności przekazywać izbom rolniczym oraz związkom rolników i przetwórców. Te z pewnością zrobią to lepiej bo są bliżej zainteresowanych.

Andrzej Przepióra


Powrót