28-11-2019 r.

ASF a sytuacja na rynku trzody chlewnej


ASF jest na dzień dzisiejszy jednym z najważniejszych czynników wpływających na rynek wieprzowiny na Świecie. Ceny świń w Europie biją rekordy. W Niemczech jest blisko do osiągnięcia rekordowego pułapu 2 euro/kg, W Polsce ceny rosną lecz wolniej. Na dzień 27.11. średnia cena skupu wynosiła 5,75 zł/kg wagi żywej i w wielu przypadkach przekraczała granicę 6 zł/kg. Niestety w strefach ochronnych w województwie lubuskim cena oferowana za tuczniki jest już o kilkadziesiąt groszy niższa od średniej krajowej.

Popyt w chwili obecnej przewyższa podaż ze względu na chłonny rynek azjatycki. Same Chiny zmniejszyły oficjalnie produkcję o 30% a niektóre szacunki mówią nawet, że o 40%. Dla porównania jest to mniej więcej tyle ile produkuje się mięsa wieprzowego w całej Europie.

Przemysł mięsny w Polsce zaczyna analizować skutki pojawienia się wirusa w Lubuskim – jeśli będzie to pojedyncze ognisko to skutki będą niewielkie, jeśli jednak powstaną kolejne ogniska to klienci mogą zareagować redukcją zamówień lub spekulacyjnie oczekiwać obniżki cen argumentując ryzykiem.

Branża przetwórcza również znalazła się w trudnej sytuacji finansowej. Brak surowca do przerobu i jego wysokie ceny wpływają negatywnie na jej kondycję finansową, szczególnie w sytuacjach gdy sieci detaliczne wywierają ciągle presję cenową nie rozumiejąc sytuacji rynkowej. Dla przykładu w ofertach promocyjnych tej samej sieci detalicznej 1 kg świeżej szynki wieprzowej w Polsce kosztuje w granicach 10 zł/kg, w Niemczech 20,89 zł/kg, w Czechach 21,5 zł/kg a w Wielkiej Brytanii 27,50 zł/kg.

Sytuacja wywołana pojawieniem się wirusa w województwie lubuskim ma również wpływ na decyzje biznesowe rolników. Producenci w Wielkopolsce zaczynają poważnie rozważać czy wstawić kolejny rzut – są rolnicy, którzy już podjęli decyzję o wycofaniu się z branży.

Firmy tuczu kontraktowego podejmują decyzje o skróceniu łańcucha czyli pominięciu warchlakarni. Prosię od producenta ma bezpośrednio jechać do tuczarni – nie wszystkie tuczarnie są jednak przystosowane do odchowu prosiąt. Ograniczenie przemieszczania zwierząt będzie miało kluczowe znaczenie dla zatrzymania wirusa.

Andrzej Przepióra

Powrót