28-02-2020 r.

Realne zagrożenie suszą


Skąpe opady deszczu, zarówno te w czwartym kwartale roku ubiegłego, jak i na początku tego roku zapowiadają niestety kolejny bardzo zły rok pod względem niedostatecznej ilości opadów. Wygląda na to, że rolnicy, ale i całe społeczeństwo będzie musiało się przyzwyczaić do takiej aury. Rolnikom będzie co raz trudniej zbierać plony, o ile w ogóle. Przy bardzo dużym deficycie wody, rośliny mogą nie wydać w ogóle plonu. Przy dłuższej perspektywie czasu, w takich warunkach pogodowych, w najgorszych scenariuszach, może nawet zacząć brakować żywności. Już odczuwalne są niedostatki wody, zwłaszcza w sektorze rolnictwa.

Zjawiska atmosferyczne takie jak brak opadów czy ich nadmiar są zjawiskami cyklicznymi. Co jakiś czas się powtarzają – można znaleźć w starych kronikach notatki o braku wody czy powodziach. Świadczą też o tym pozostawione na murach budynków zaznaczenia dokąd sięgała woda z podaniem roku. Naukowcy stawiają tezę, że skoro zjawiska te mają cykliczną powtarzalność, to mogą one być spowodowane aktywnością słońca. Jednak już na intensywność ich odczuwalności spory wpływ ma człowiek.

Pod patronatem Światowej Organizacji Meteorologicznej została przygotowana prognoza długoterminowa na luty, marzec i kwiecień 2020 roku. Pogoda FMA przedstawia prognozę prawdopodobieństwa trendu na podstawie wielu modeli z uwzględnieniem zachodzących zmian w Arktyce, bo wzorzec pogodowy w tej części Ziemi ma istotny wpływ na warunki pogodowe w innych regionach naszej planety. Według tej prognozy, w Polsce istnieje aż 60-70% prawdopodobieństwo temperatury powyżej normy.

Mapa została przygotowana przez WIND-HYDRO realizującą projekt ESA- SERVICE4DROUGHT. DobraPogoda24, WMO, Wind-hydro.

W przypadku opadów, prognozy długoterminowe może nie są tak bardzo pesymistyczne, ale to tylko prognozy. Opady najprawdopodobniej będą oscylowały w pobliżu norm. Jednak w przypadku wyższych temperatur, nie będzie tak dobrze, jak by to wynikało z prognoz. Jeśli trend, jaki się rysuje będzie trafny, to może to oznaczać pogodę ciepłą, ale zmienną. W miarę stabilne warunki pogodowe nie będą trwały długo. Według tych prognoz spodziewane są częstsze wiosenne burze, przy czym dynamiczne fronty zaczną już występować na początku wiosny.

Mapa została przygotowana przez WIND-HYDRO realizującą projekt ESA- SERVICE4DROUGHT. DobraPogoda24, WMO, Wind-hydro.

Tak więc od lutego do kwietnia można spodziewać się wyższych temperatur, częstszych opadów, miejscowo mogą one być nawet dość obfite, jednak nie będą one w stanie uzupełnić deficytu wody w środowisku. Długotrwały brak opadów i brak pokrywy śnieżnej spowodowały bardzo duże niedobory wód powierzchniowych i tym samym brak zasilania wód podziemnych. Ponadto silne miejscowe opady nie wsiąkają tyko spływają szybko do Bałtyku. Opady, które są określane mianem drobnego deszczu lub deszczem ze śniegiem o wiele skuteczniej nawadniają glebę niż gwałtowne deszcze nawalne, czy ulewy, podczas których na jeden metr kwadratowy w ciągu doby, spada nawet kilkadziesiąt litrów wody. Podczas gwałtownego deszczu woda nie wsiąka w sposób wystarczający w glebę, ale po spływa. Dlatego też umiarkowane powolne opady w postaci drobnego deszczu, są najbardziej korzystne dla uzupełnienia wody w środowisku. Aby uzupełnione zostały zapasy wody w glebie to przez 60 dni bez przerwy powinna padać tzw. mżawka.

O tym jak bardzo niekorzystnie na zwartość wody w glebie wpływa brak dostatecznej ilości opadów atmosferycznych świadczy bilans wodny. Ocenę tej wartości określa wskaźnik obrazujący warunki zasilania opadem atmosferycznym tzw. standaryzowany wskaźnik opadu liczony na 3 miesiące wstecz (SPI3) bezpośrednio, wg danych projektu S4D, identyfikuje obszary, gdzie niskie lub deficytowe warunki opadowe nie zapewniają właściwej wilgotności gleb ani zasilania płytkich wód podziemnych. W przypadku dalszej bardzo małej ilości opadów, rośliny na polach wiosną będą wzrastały już w warunkach suszy.

Wskaźnik (SPI3) obrazujący warunki zasilania opadem atmosferycznym tzw. standaryzowany wskaźnik opadu liczony na 3 miesiące wstecz. Mapa danych projektu S4D (Service 4 Drought) realizowanego ze środków Europejskiej Agencji Kosmicznej wskaźnik SPEI. Stan na trzecią dekadę stycznia 2020.

Dla lepszego zobrazowania małej wilgotności gleby opracowano dane wskaźnika wilgotności gleby dla stycznia 2020 roku, które wskazują na niską wilgotność gleby – poniżej 40%, a miejscami nawet poniżej 35% (w profilu na głębokości poniżej 1m). Przyczyną przede wszystkim jest brak opadów – bezśnieżna i sucha a przy tym ciepła zima – uniemożliwia odbudowę wilgoci w glebie. Obecnie na obszarze Kujaw, województwa zachodniopomorskiego poprzez województwo pomorskie, wielkopolskie oraz na połowie obszaru regionu łódzkiego, jak również warmińsko-mazurskiego, dane wskazują na bardzo intensywną suszę atmosferyczną i rolniczą.

Mapa obrazująca wilgotność gleby na głębokości 28-100 cm, wg. danych portalu www.agrometeo.pogodynka.pl Mapa danych projektu S4D (Service 4 Drought) realizowanego ze środków Europejskiej Agencji Kosmicznej wskaźnik SPEI. Stan na pierwszą dekadę stycznia 2020.

Niestety mapy nie wyglądają korzystnie. Należy tylko mieć nadzieję, że te czarne scenariusze się nie sprawdzą. Jednak mając na uwadze doświadczenia zarówno te z powodziami jak i te z brakiem opadów należy stworzyć program – system, który będzie znacznie łagodził te niekorzystne zjawiska. Także społeczeństwo musi mieć świadomość niebezpieczeństw, jakie niosą ze sobą anomalie pogodowe. O ile w przypadku powodzi ta świadomość w mniejszym lub większym stopniu jest zakorzeniona wśród ogółu społeczeństwa, to w przypadku niedoborów wody wydaje się być ona bagatelizowana.

Marta Ceglarek
Źródło: Wody Polskie. IMiGW, agrometeo.pogodynka.pl, dobra pogoda-pl, twoja pogoda.pl, WIND-HYDRO realizującą projekt ESA- SERVICE4DROUGHT. DobraPogoda24, WMO, Wind-hydro.

Powrót