Wielkopolska Izba Rolnicza
Wielkopolska Izba Rolnicza

Problemy szkolnictwa rolniczego
na przykładzie powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego

Wraz z przeobrażaniem się w kolejnych dekadach gospodarki w Polsce równolegle dokonywały się zmiany edukacji rolniczej. Szkolnictwo rolnicze od połowy XX wieku realizowano poprzez szkoły przysposobienia rolniczego, gminne szkoły rolnicze, licea rolnicze, uniwersytety ludowe. Po kilku latach przystąpiono do likwidacji szkół dających najniższy poziom wykształcenia. W ich miejsce powstawały szkoły o kierunkach specjalistycznych: melioracje, mechanizacja, weterynaria, zootechnika i inne. Zaczęto kłaść duży nacisk na kształcenie techników i inżynierów. Departament Oświaty Rolniczej Ministerstwa Rolnictwa tworzył różnorodne w formie typy średnich szkół rolniczych, rolnicze kształcenie korespondencyjne, szkolenie kursowe. Zmiany systemu ekonomicznego po 1989 r. spowodowały upowszechnienie nowych technologii w rolnictwie. Ich wprowadzanie wymagało aktualizacji wiedzy i kwalifikacji. Rolnictwo to dział gospodarki, w którym wszelkie zmiany przyjmują się z trudem. Wiadomo nie od dziś, że kierujący gospodarstwami lepiej wykształceni rolnicy nie tylko łatwiej akceptują zmieniające się warunki, ale też sami poszukują i wdrażają nowe rozwiązania w swoim gospodarstwie.

W 1999 roku szkoły rolnicze przeszły z resortu rolnictwa do Ministerstwa Edukacji Narodowej i dalej przekazano je samorządom powiatowym. Na skutek spadku naboru uczniów do dawnych Zespołów Szkół Rolniczych, władze samorządowe zaczęły rozwijać licea ogólnokształcące, profilowane gimnazja i inne kierunki kształcenia, takie jak: agrobiznes, architektura krajobrazu, żywienie, gospodarstwo domowe, usługi gastronomiczne, kucharz małej gastronomii (cukiernik, piekarz, wędliniarz). Początkowo były to kierunki zbliżone do rolnictwa. W wielu przypadkach przy dalszym spadku zainteresowania kształceniem w kierunkach rolniczych następowało zamykanie szkół rolniczych. Znikały warsztaty i całe przyszkolne gospodarstwa pomocnicze, w których uczniowie odbywali praktyki rolnicze.

Według danych Krajowego Centrum Edukacji Rolniczej na terenie całego kraju funkcjonuje 45 szkół, dla których organem prowadzącym jest Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, natomiast dla 414. szkół organem prowadzącym są jednostki samorządu terytorialnego. W Wielkopolsce resortowi rolnictwa podlegają tylko dwie szkoły: w Brzostowie k. Miasteczka Krajeńskiego i w Powierciu. Samorządom powiatowym podlega zaś 18 szkół typowo rolniczych.

W tym względzie powiat czarnkowsko-trzcianecki nie jest odosobniony. Na różnych gremiach powiatu (narady, zebrania, szkolenia) wywoływany był temat edukacji rolniczej. Zgłaszano obawy o samolikwidację kierunków kształcenia rolniczego na szczeblu zawodowym i średnim technicznym. Obserwowano drastyczny spadek wyboru kierunków rolniczych przez gimnazjalistów. Między innymi i dlatego rolnicy w wieku emerytalnym napotykają na trudności w trakcie przekazywania gospodarstwa rodzinnego następcy, któremu brakuje niezbędnych kwalifikacji rolniczych.

Inicjatorem poznania stopnia zainteresowania młodzieży zdobyciem zawodu rolnika i możliwości podjęcia nauki w tym kierunku był przed paroma laty przewodniczący Rady Powiatowej Wielkopolskiej Izby Rolniczej w Czarnkowie pan Krzysztof Grzymała. Dzięki akceptacji projektu przez Starostwo Powiatowe w latach 2007-2011 władze oświatowe powiatu prowadziły monitoring w trzecich klasach gimnazjalnych, których wyniki obrazuje poniższe zestawienie.

Rok

Liczba ankietowanych uczniów

Czy jesteś zainteresowany podjęciem nauki w szkole rolniczej?

Wybór kierunku rolniczego

tak

nie

technik rolnik

hodowca zwierząt

mechanizator
rolnictwa

technik
agrobiznesu

poziom zawodowy
(kursy)

2007

1105

101

1004

26

17

20

25

13

2008

509

96

413

20

14

11

14

37

2009

938

59

879

8

13

10

11

17

2010

841

36

805

3

5

13

7

8

2011

367

31

336

8

2

3

3

15

Razem

3760

323

3437

65

51

57

60

90

W latach 2007-2011 ankiety przeprowadzono w 16. gimnazjach. Jak pokazują wyniki, największym zainteresowaniem cieszyło się zdobycie umiejętności rolniczych na poziomie zawodowym. Należy domniemywać, że uczniowie ci liczyli się z możliwością przejęcia gospodarstwa po rodzicach za kilka lat. Drugim w kolejności kierunkiem cieszyło się technikum rolnicze, następnie kolejno technikum agrobiznesu, mechanizacji rolnictwa, hodowli zwierząt. Natomiast rodzice ankietowanej młodzieży byli w 12,8% zainteresowani kontynuowaniem przez ich dzieci nauki w szkołach rolniczych w zakresie średniej szkoły rolniczej, następnie zawodowej. Najmniej rodziców chciałoby kształcić swoje dzieci na poziomie wyższym.

W pierwszym roku badania, rodzice tylko w 60. procentach akceptowali wybór szkoły rolniczej przez syna, córkę. W wielu rodzinach rodzice świadomi trudności pracy w gospodarstwie, chcąc zaoszczędzić swym dzieciom mozołu związanego z koniecznością jego permanentnego przeobrażania, zatem i gospodarowaniem w ciągle niestabilnych warunkach ekonomicznych, sami sugerowali swoim dzieciom urządzenie się poza nim. W kolejnych latach zainteresowanie rodziców wykształceniem rolniczym dzieci jakby drgnęło. W 2011 roku więcej rodziców widziałoby swoje dzieci w szkołach rolniczych niż one same. Zapewne zdecydowało o tym nadal silne przekonanie o zaletach pracy "na swoim" lub podjęcie decyzji o specjalizacji wielokierunkowego dotychczas gospodarstwa. Nie bez znaczenia jest także wzięcie pod uwagę możliwości podjęcia przez następcę dodatkowego źródła utrzymania, żeby nie wyzbywać się gospodarstwa z wielopokoleniową tradycją (dotyczy to gospodarstw do ok. 20 ha).

Wobec znikania szkół rolniczych z mapy jednostek edukacyjnych (stało się i to w naszym powiecie) nasuwa się następujący wniosek: Nie sprawdza się szkolenie w klasach rolniczych tworzonych w większości typów szkół. Klasy w wielu przypadkach ze względu na spadek liczby uczniów są przenoszone, łączone. Edukacja rolnicza na średnim poziomie jest rozproszona i nie zapewnia, bo nie na warunków do należytego kształcenia praktycznego.

Z 414. szkół podlegających wielkopolskim samorządom, w pierwszej kolejności wszędzie tam, gdzie grozi ich rozwiązanie z przyczyn ekonomicznych, a przede wszystkim z braku naboru, winny być one przejęte wraz z mieniem przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Chodzi o to, żeby w Wielkopolsce istniało docelowo 5-8 szkół z pełnym wyposażeniem socjalno-bytowo-kulturalnym, z wysoko kwalifikowaną kadrą, wzorcowo urządzonym gospodarstwem, w którym uczniowie zdobywaliby umiejętności praktyczne. Ponadto istniałyby możliwości - w ramach praktyk - wymiany uczniów z zagranicą oraz współpraca z wyższymi uczelniami. Do takich szkół trafialiby zdeterminowani następcy swych rodziców i wychodzili prawdziwi "chorążowie" rolnictwa.


Józef Tomczak
Biuro WIR w Czarnkowie