Szkoda łowiecka a utracona korzyść

Dziki wyrządziły szkody w uprawie kukurydzy, którą uprawiam z przeznaczeniem na kiszonkę dla bydła. W związku z poniesionymi stratami chciałbym, aby koło łowieckie zapłaciło mi nie tylko wartość zniszczonej kukurydzy, lecz również zrekompensowało mi straty, jakie poniosę na zakup tej kiszonki na rynku. Koło twierdzi, że jest zobowiązane jedynie do zapłaty odszkodowania za faktycznie zniszczoną uprawę, czy słusznie?


Poruszona w pytaniu kwestia dotyczy problemu rekompensowania poszkodowanemu rolnikowi tzw. utraconych korzyści. Dość często pojawia się problem z różnicą występującą pomiędzy zakresem odszkodowania na gruncie ustawy z dnia 13 października 1995 r. - Prawo łowieckie (t.j. Dz.U. z 2005 r. Nr 127, poz. 1066 ze zm.) a tym, unormowanym przez przepisy Kodeksu cywilnego. Kodeks w art. 362 § 2 określa szkodę jako stratę faktycznie poniesioną przez poszkodowanego oraz korzyści, które poszkodowany mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Zatem na szkodę składa się rzeczywisty uszczerbek w majątku poszkodowanego oraz strata wynikająca z utraty potencjalnych korzyści. Utracone korzyści mogą oznaczać zarówno przyszły dochód ze sprzedaży plonów, które zostały zniszczone, jak również utraconymi korzyściami mogą być oszczędności uzyskane dzięki temu, że danego towaru nie będziemy musieli nabyć na rynku. Tak kwestia szkody kształtuje się na gruncie prawa cywilnego. W przypadku szkód łowieckich sprawa wygląda nieco inaczej. Zgodnie z art. 46 ust. 1 Prawa łowieckiego dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny oraz przy wykonywaniu polowania. Szczegółowe zasady ustala w tym względzie rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 8 marca 2010 r. w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych (Dz.U. Nr 45, poz. 272). Zgodnie z § 4 ust. 6 rozporządzenia rozmiar szkody w przypadku upraw ustala się poprzez pomnożenie obszaru uszkodzonej uprawy oraz procentu jej zniszczenia, a następnie pomnożenie tak uzyskanej powierzchni zredukowanej oraz plonu z 1 ha. Natomiast szkody w płodach rolnych określa się ustalając szacunkową masę uszkodzonego płodu rolnego. Wartość odszkodowania z kolei ustala się mnożąc rozmiar szkody przez cenę skupu danego artykułu rolnego, a w przypadku gdy nie jest prowadzony skup - cenę rynkową z dnia ostatecznego szacowania szkody, w rejonie powstania szkody. Tak otrzymaną wartość pomniejsza się odpowiednio o nieponiesione koszty zbioru, transportu i przechowywania. (§ 4 ust. 7 rozporządzenia). Z powyższego zestawienia przepisów Prawa łowieckiego wynika, że pojęcie szkody i odszkodowania, za które odpowiedzialnym jest dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego są zawężone w stosunku do uregulowań Kodeksu cywilnego. W szczególności dotyczy to możliwości domagania się od koła łowieckiego rekompensaty za utracone korzyści. Jak stanowi art. 362 § 2 KC - naprawienie szkody obejmuje faktyczną szkodę i utracone korzyści, pod warunkiem, że nie istnieje odmienny przepis ustawy. W przedmiotowej sprawie tymi przepisami są regulacje Prawa łowieckiego, które właśnie w sposób odmienny kwestię szkody normują. Przepisy te jednoznacznie formułują zakres odpowiedzialności za szkody łowieckie wskazując, że odszkodowanie ma obejmować jedynie faktyczną stratę w uprawach lub płodach rolnych. Ani ustawa ani rozporządzenie nie przewidują, ażeby wysokość odszkodowania powiększać o utracone korzyści, które rolnik uzyskałby, gdyby zwierzęta łowne szkód nie wyrządziły. Toteż odpowiadając na postawione pytanie należy stwierdzić, iż na gruncie Prawa łowieckiego dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego może odmówić wypłaty odszkodowania, które obejmowałoby oprócz wartości uszkodzonej kukurydzy, także nie uzyskaną przez rolnika korzyść w postaci oszczędności związanej z brakiem konieczności zakupu kiszonki.