Nowe zagrożenie dla upraw ziemniaka – Ralstonia solanacearum – śluzak ziemniaka

Produkcja rolnicza jest niezmiernie trudną i obarczoną dużym ryzykiem gałęzią gospodarki. Na powodzenie produkcji ma wpływ wiele czynników, często niezależnych i nieprzewidywalnych jak susze czy powodzie. Są też czynniki, na które rolnik ma istotny wpływ i w dużej mierze to od świadomości producenta zależy zysk, który osiągnie lub strata jaką poniesie. Jednym z takich czynników jest zwalczanie chwastów, chorób i szkodników występujących na plantacjach. Organizmy szkodliwe występujące na roślinach dzielą się na organizmy nie kwarantannowe i kwarantannowe. Te pierwsze są szeroko rozpowszechnione i to od woli producenta zależy podjęcie decyzji o tym czy będzie czynił starania w celu zmniejszenia strat wywoływanych przez dany czynnik powodujący np. chorobę i jakie starania podejmie, czy też może nie zrobi nic. Taki rolnik ma do wyboru szereg sposobów zwalczania nękających jego uprawy chorób czy szkodników np. poprzez najczęściej stosowane środki ochrony roślin. Łatwe do stosowania, powszechnie dostępne a i efekty są w miarę szybko widoczne. Niestety nie każdy organizm da się w ten sposób zwalczyć. W stosunku do niektórych organizmów (bakterii, grzybów, wirusów itp.) nie ma tradycyjnych metod zwalczania lub ich zastosowanie jest niewspółmiernie drogie do potencjalnych korzyści. Część z tych organizmów znajduje się pod urzędowym nadzorem, a konieczność ich zwalczania wynika z przepisów prawnych. Są to tzw. organizmy kwarantannowe. Nie są one w żaden sposób groźne dla zdrowia ludzi czy zwierząt, jednak ich rozpowszechnienie mogłoby spowodować olbrzymie straty nie tylko w uprawach ale i upadek wielu firm działających w sektorze rolniczym, a co za tym idzie wzrost bezrobocia. Jednym z takich organizmów jest bakteria Ralstonia solanacearum wywołująca chorobę zwaną śluzakiem. Jest to bardzo groźny patogen, który po raz pierwszy został stwierdzony na terenie naszego kraju w zbiorach bulw ziemniaków z 2014 r.

Bakteria poraża ponad 200 gatunków roślin należących do 50 rodzin botanicznych (A. Przetakiewicz, 2006). W Polsce najprawdopodobniej występuje Rasa 3 biovar 2, która poraża ziemniaki, pomidory, tytoń, pelargonię, bakłażana. Oprócz roślin uprawnych do jej żywicieli należą chwasty psianka słodkogórz (Solanum dulcamara), psianka czarna (Solanum nigrum), które występują m.in. wzdłuż cieków wodnych, z których czerpana może być woda do nawodnień upraw polowych (USDA, 2008). Istotną sprawą jest również przeżywalność bakterii nie tylko w wodzie ale również w glebie oraz ściekach powstałych w trakcie przerobu roślin żywicielskich (A. Przetakiewicz, 2006). Istotne jest również to, że bakteria w bulwach ziemniaków może występować w formie niewidocznej dla oka (tzw. latentnej) i nie wywołując objawów przez kilka lat, razem z bulwami ziemniaków być roznoszona na kolejne pola.

W naszym klimacie do tej pory nie obserwowano widocznych objawów powodowanych przez bakterie Ralstonia solanacearum. Najczęstsze objawy, na które należy zwrócić uwagę, to (Crop Protection Compedium, 2013 oraz A. Przetakiewicz, 2006):

  • więdnięcie roślin od podstawy ku wierzchołkowi w ciągu dnia i ustępujące w nocy;
  • przy silnym porażeniu liście więdną ale nie opadają;
  • na liściach pojawiają się brązowe ciemniejące plamy, a ogonki ulegają epinastii (epinastia to ruch organów roślinnych spowodowany szybszym wzrostem górnej części danego organu);
  • rośliny karłowacieją i stają się chlorotyczne;
  • w zaawansowanym stadium, na wysokości 2,5 cm i wyżej ponad powierzchnią gleby łodygi brązowieją i czernieją;
  • wiązki przewodzące zabarwiają się na kolor brunatny;
  • przy silnym porażeniu, z uciętych łodyg wstawionych do wody, obserwuje się wyciek śluzu bakteryjnego;
  • na przekroju poprzecznym bulw widoczne jest przebarwienie wiązek przewodzących aż do koloru brunatnego, pojawiają się też nekrozy wiązek przewodzących;
  • w obrębie pierścienia wiązek obecny jest kremowy, płynny śluz bakteryjny;
  • na bulwach w miejscu oczek i wyrastania łodygi może pojawić się wyciek bakterii.

Jak bakteria się rozprzestrzenia?

Najczęściej bakterie są przenoszone z bulwami ziemniaków, które są porażone bezobjawowo.
Istotnym źródłem bakterii mogą być również wody, które są używane do nawadniania pól uprawnych, także wody z kanałów melioracyjnych oraz wody z oczyszczalni miejskich, wody/ścieki z zakładów przetwórczych bez obróbki odpadów lub tylko z obróbką tlenową (CABI za Janse et. al., 1998; Janse, 2012). Rezerwuarem bakterii są też resztki roślin pozostawione na polu, chwasty oraz sama gleba. Razem z glebą i resztkami roślinnymi bakteria może zostać zawleczona na kolejne pola za pomocą maszyn i urządzeń rolniczych oraz nieoczyszczonego obuwia. Jeśli technologia stosowana w zakładach pakujących, sortujących czy przerabiających ziemniaki nie gwarantuje zniszczenia bakterii, potencjalnie niebezpieczne są odpady powstające w trakcie obróbki np. wycierka, która powstaje w trakcie zimnego etapu procesu technologicznego produkcji mączki ziemniaczanej. Stąd w żadnym wypadku nie powinna ona być wywożona na tereny uprawne ani w ich pobliżu. Należy pamiętać o tym, że bakteria w glebie może przeżyć do dwóch lat, na suchych łodygach ziemniaka ponad 5 lat, na workach jutowych do 18 miesięcy (Lebecka, Zimoch-Guzowska, 2005).

Jak się ustrzec?

Najważniejsza jest profilaktyka. Po pierwsze wymieniać materiał siewny i sadzić wyłącznie ziemniaki w wysokich stopniach kwalifikacji, najlepiej elitarnych, pochodzących z zarejestrowanych hodowli, posiadających tzw. paszport roślin. Niestety nadal największym problemem w Polsce jest brak odnawiania materiału siewnego, szczególnie przez mniejszych rolników.

Po drugie należy powrócić do tego, czego uczyli nas dziadkowie i szkoły, czyli do zachowania odpowiedniego płodozmianu na polu czyli następstwa roślin po sobie. Od kilku lat obserwowane jest bardzo niebezpieczne zjawisko skracania płodozmianu. Takie postępowanie prowadzi nie tylko do wyjałowienia gleby ze składników pokarmowych ale i jej destrukcji. Zbyt częste wprowadzanie roślin tego samego gatunku, a nawet rodziny, na to samo stanowisko powoduje nagromadzenie się czynników chorobotwórczych charakterystycznych dla konkretnych roślin, czy grupy roślin. Należy pamiętać, że roślinami żywicielskimi organizmów szkodliwych są nie tylko rośliny uprawne ale także powszechnie występujące chwasty należące często do tych samych rodzin botanicznych, co rośliny uprawne. Stanowią rezerwuar tych organizmów szkodliwych, stwarzają warunki do rozwoju oraz przetrwania niekorzystnych warunków oraz zim. Takim czynnikiem chorobotwórczym jest niewątpliwie bakteria powodująca śluzaka. Przerwa w uprawie ziemniaków i innych roślin żywicielskich bakterii Ralstonia solanacearum powinna trwać co najmniej 4 lata, a niektóre źródła podają nawet do 7 lat (dane EPPO).

Po trzecie producent powinien rozdzielić produkcję nasienną ziemniaka i roślin żywicielskich np. pomidora czy papryki od produkcji towarowej tych roślin.

Po czwarte należy pamiętać o właściwym, zapewniającym bezpieczeństwo fitosanitarne zagospodarowywaniu odpadów produkcyjnych. odpady powstające w trakcie sortowania ziemniaków (resztki bulw, kamienie, piasek) nie powinny być wywożone na tereny użytkowane rolniczo, a przed ich zagospodarowaniem winny być poddane dezynfekcji lub obróbce termicznej.

Po piąte należy prowadzić czyszczenie i dezynfekcję magazynów przed wprowadzeniem nowych roślin żywicielskich w tym przypadku bezwzględnie dotyczy to ziemniaka. Bulwy należy przechowywać w czystych (zdezynfekowanych) lub nowych opakowaniach. Czyszczenie i dezynfekcja maszyn oraz środków transportu powinna być standardem i mieć miejsce po każdym zjeździe z pól aby zminimalizować ryzyko rozprzestrzenienia się tej bakterii.

Dużym problemem wśród producentów rolnych, szczególnie tych mniejszych, jest współużytkowanie sprzętu do uprawy roli. Ideałem byłoby gdyby każdy posiadał własne maszyny i urządzenia, jednak polskie realia są inne. Stąd bardzo istotną sprawą jest aby każdy zdał sobie sprawę, że przed każdym wprowadzeniem nieswojej maszyny czy urządzenia do gospodarstwa należy je poddać kolejno czyszczeniu, myciu, dezynfekcji i jeśli jest to zasadne to i suszeniu. Ta sama zasada powinna być stosowana po powrocie maszyny czy urządzenia z pól należących do innych podmiotów. Zaniechanie tego bardzo ważnego elementu może skutkować nie tylko stratami w produkcji z uwagi na zawleczenie na własne pola organizmów szkodliwych ale również, w przypadku tych kwarantannowych, może skutkować nałożeniem na gospodarstwo decyzji administracyjnych, określających postępowanie w danym miejscu produkcji na wiele lat. I wszystko dlatego, że producent zaniechał czyszczenia i dezynfekcji sprzętu. Oczywiście wszystkie zabiegi dezynfekcji powinny być odnotowane w stosownej ewidencji zabiegów, którą każdy rolnik jest zobowiązany prowadzić. Potwierdzeniem przeprowadzenia zabiegu dodatkowo powinna być faktura zakupu środka, czy protokół przeprowadzenia takiego zabiegu przez wykwalifikowane firmy.

Kolejną sprawą jest tzw. współużytkowanie gruntów. W uproszczeniu polega to na ustnej lub pisemnej umowie między dwoma podmiotami, najczęściej jest to umowa ustna. Jeden podmiot uprawia grunty należące do innej osoby. Konsekwencją jest to, że w przypadku stwierdzenia organizmu kwarantannowego, w tym przypadku śluzaka, w gospodarstwie podmiotu, który użytkuje dany grunt, po jego zwróceniu właścicielowi, obostrzenia wynikające z nałożonej kwarantanny będą przeniesione na prawowitego posiadacza gruntu lub inną osobę, która je przejmie.

Podsumowując należy stwierdzić, że opisane powyżej zasady powinny stanowić standardy postępowania w każdym gospodarstwie. Zwalczanie organizmów kwarantannowych takich jak bakteria Ralstonia solanacearum jest trudne, długotrwałe i polega na zachowaniu płodozmianu, zasad higieny w gospodarstwie oraz zasad dobrej praktyki rolniczej. Różnica między zwalczaniem organizmów nie kwarantannowych a kwarantannowych polega na tym, że istnieje przymus postępowania w określony sposób i jest to określane w decyzji administracyjnej i kontrolowane przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN). Niestety w przeciwieństwie do chorób i szkodników niekwarantannowych na efekty walki ze śluzakiem trzeba czekać kilka lat.

Niestety czasami zdarza się tak, że mimo przestrzegania surowych zasad higieny w danym miejscu produkcji organizm kwarantannowy zostanie wykryty, co gorsze organizm może nie zostać wykryty ale właśnie poprzez powiązania produkcyjne np. współużytkowanie sprzętu, gruntów, magazynów, czy zakup tej samej partii ziemniaków, środki fitosanitarne mogą być nałożone na gospodarstwo nawet jeśli nie było w nim faktycznego wykrycia szkodliwych bakterii.

Postępowanie w przypadku określenia środków fitosanitarnych w gospodarstwie związane z wystąpieniem Ralstonia solanacearum

Ralstonia solanacearum jest organizmem kwarantannowym tzn. na posiadaczu bulw ziemniaka ciąży ustawowy obowiązek zwalczania go na własny koszt, czyli inaczej niż w przypadku np. zarazy ziemniaka, w przypadku której decyzja o zwalczaniu jest podejmowana przez rolnika i nie ciąży na nim ustawowy obowiązek zwalczania. Świat nie dysponuje skuteczną i relatywnie tanią do zastosowania, alternatywną dla kwarantanny, metodą walki z tym organizmem. Wykrycie choćby jednej bakterii w jednej bulwie powoduje nałożenie kwarantanny na całe gospodarstwo, a często na wiele gospodarstw.

Obowiązek zwalczania jest nakładany na producenta, przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa, w drodze decyzji administracyjnej, która określa sposoby postępowania w gospodarstwie. Najogólniej należy stwierdzić, że zwalczanie tego organizmu polega na:

  • zachowaniu podstawowych zasad higieny w gospodarstwie takich jak czyszczenie, mycie i dezynfekcja sprzętu, narzędzi, magazynów maszyn i urządzeń rolniczych oraz innych powierzchni, które miały lub mogły mieć kontakt z porażonymi bulwami lub innymi, które były wyprodukowane w gospodarstwie, w którym stwierdzono bakterię;
  • zastosowaniu przerwy w uprawie roślin żywicielskich bakterii na polu, na którym rosły ziemniaki, w których stwierdzono organizm;
  • zwalczaniu samosiewów ziemniaków oraz innych roślin żywicielskich tej bakterii;
  • odpowiednim, bezpiecznym zutylizowaniu wszystkich ziemniaków wyprodukowanych w gospodarstwie w roku, w którym stwierdzono porażenie np. poprzez przerób przemysłowy czy sprzedaż ziemniaków na konsumpcję w jednostkowych opakowaniach (ta opcja możliwa tylko dla ziemniaków pochodzących z miejsca produkcji, w którym stwierdzono obecność śluzaka, które uzyskały status ziemniaków prawdopodobnie porażonych. Oznacza to, że mimo iż pochodzą z gospodarstwa, w którym stwierdzono śluzaka, to w tych konkretnych ziemniakach tej bakterii nie stwierdzono.
  • zakupie nowego, certyfikowanego materiału siewnego ziemniaka do wysadzenia w kolejnych latach kwarantanny i poddanie go badaniu przed wyprowadzeniem z gospodarstwa. I to ostatnie chyba jest najbardziej dotkliwe dla rolników.

Jako że rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 2 kwietnia 2007 r. w sprawie szczegółowych sposobów postępowania przy zwalczaniu i zapobieganiu rozprzestrzenianiu się bakterii Ralstonia solanacearum (Dz. U. nr 65, poz. 436) daje możliwość wyboru sposobu postępowania na polach, które zostają uznane za porażone oraz z ziemniakami wyprodukowanymi w gospodarstwie w roku porażenia, zapisy decyzji w ramach obowiązujących przepisów są uzgadniane z producentem tak, aby negatywne skutki spowodowane nałożeniem kwarantanny były dla niego możliwie jak najmniejsze.

mgr inż. Katarzyna Radziejewska
mgr inż. Adam Błochowiak
Wojewódzki Inspektorat
Ochrony Roślin i Nasiennictwa
w Poznaniu

Powrót