13-11-2015 r.

Ochrona pszczół w Integrowanej Ochronie Roślin

Większość osób, widząc pszczoły kojarzy je z miodem, woskiem czy też innymi produktami pszczelarskimi. Znaczenie tych owadów dla człowieka i całych ekosystemów jest jednak znacznie większe i dużo poważniejsze. Pierwszą i najważniejszą rolą, jaką pełnią pszczoły w przyrodzie jest zapylanie przez nie roślin, w tym uprawnych, które stanowią pokarm dla zwierząt i człowieka.

W naszej szerokości geograficznej rośliny owadopylne, stanowią aż 78% wszystkich gatunków. Rośliny wiatropylne to zaledwie 22%. Istnienie wielu roślin uprawnych i ozdobnych, lub też ich plonowanie na satysfakcjonującym dla rolnika poziomie jest zatem uzależnione od obecności pszczół. Ich pracę na całym świecie wyceniana się dziś na kwotę 265 mld euro rocznie.

Prawidłowe zapylenie powoduje wzrost uzyskiwanego plonu oraz poprawę jego parametrów jakościowych; obserwowane zwyżki plonów w uprawie roślin sadowniczych i jagodowych wynoszą od 30-60%, koniczyny czerwonej od 50-80%, lucerny do 65%, esparcety do 60%, gorczycy do 60%, ogórka od 75-90% i rzepaku do 30%.

W ostatnich kilkudziesięciu latach dostrzeżono na całym świecie problem wyraźnego spadku liczebności rodzin pszczelich. W wielu krajach, takich jak Chiny, USA, Niemcy, Francja czy Wielka Brytania sytuacja jest dramatyczna, szczególnie w pierwszych dwóch z nich. Polska również nie ma na tym polu powodu do chluby. Liczba rodzin pszczelich w Polsce od lat siedemdziesiątych minionego wieku do dziś zmalała o 40%. Obecnie Zakład Pszczelnictwa, Instytutu Ogrodnictwa w Puławach notuje liczebność rodzin pszczelich na poziomie 1,2 mln wobec 2 mln zarejestrowanych we wspomnianych wyżej latach. Analizując zaś Czerwoną Listę Zwierząt Ginących i Zagrożonych w Polsce możemy zaobserwować, iż znajduje się na niej 19 spośród 29 gatunków trzmieli, żyjących w naszym kraju.

Powodem wymierania trzmieli są zatrucia spowodowane przez środki ochrony roślin oraz nieprzestrzeganie zasad dobrej praktyki rolniczej, głównie wypalanie łąk. Intesywne rolnictwo - przekształcanie użytków zielonych w pola uprawne czy stosowanie ciężkich maszyn rolniczych, dodatkowo ten problem pogłębia. Trzmiele budują bowiem swoje gniazda w norkach po gryzoniach lub kępach traw.

Uważa się, że główną przyczyną ginięcia pszczół jest chemiczna ochrona roślin, zwłaszcza stosowane insektycydy, czyli preparaty eliminujące szkodliwe owady. Rezygnacja z chemicznej ochrony nie jest jednak całkiem możliwa, ze względu na duży wzrost strat w uprawach powodowanych przez owady, choroby i chwasty, jaki by się z tym wiązał. Dlatego nowym, trudnym zadaniem ochrony roślin stało się wypracowanie takich metod zwalczania szkodników upraw, które nie niszczą populacji owadów zapylających. Z uwagi na fakt, że oba te czynniki warunkują produkcję roślinną na wysokim poziomie rolnicy powinni być żywo zainteresowani czynną ochroną pszczół.

W związku ze świadomością odgrywania tak doniosłej roli w przyrodzie przez zapylacze, w tym głównie pszczoły powstały odpowiednie regulacje prawne w UE i w Polsce, mające na celu ich ochronę przed nadmiernym wyginięciem. Sposobem na rozwiązanie wspomnianego wyżej problemu była pośrednio promocja gospodarowania metodami ekologicznymi oraz integrowanej produkcji, z której czerpie obowiązująca dziś powszechnie integrowana ochrona roślin, a także zobowiązanie rolników do udziału w tzw. szkoleniach chemizacyjnych, uprawniających do samodzielnego stosowania środków ochrony roślin we własnym gospodarstwie.

Wspomniane wyżej działania w praktyce okazały się niewystarczające, do zapewnienia zapylaczom skutecznej ochrony. Dlatego nowa ustawa z dnia 8 marca 2013 roku o środkach ochrony roślin nakłada na rolników nowe obowiązki, wprowadzając z dniem 1 stycznia 2014 roku, wymóg powszechnego stosowania w gospodarstwie zasad integrowanej ochrony. Twórcy tejże ustawy wyszli ze słusznego założenia, że powodem ginięcia pszczół nie jest sam fakt wykorzystywania w produkcji rolniczej środków ochrony roślin, lecz błędy popełniane podczas wykonywania zabiegów ochronnych.

Cóż zatem robić, aby poprzez chemiczną ochronę roślin nie wpływać negatywnie na zapylacze? Zaleceń jest wiele, ale do najważniejszych należą:

  • wykonywanie zabiegów chemicznej ochrony roślin po odpowiednim przeszkoleniu oraz przy użyciu sprzętu, który jest sprawny technicznie,
  • wykonywanie zabiegów tylko w przypadku, gdy został przekroczony przez dany patogen próg ekonomicznej szkodliwości, czyli istnieje obiektywne uzasadnienie użycia danego środka chemicznego, co zostaje każdorazowo odnotowane w dokumentacji dotyczącej stosownia pestycydów,
  • ograniczenie zabiegów do pasów brzeżnych lub miejsc występowania szkodników (o ile jest to możliwe),
  • ścisłe przestrzeganie zapisów, zamieszczonych na etykiecie danego preparatu,
  • prawidłowe dobieranie środków ochrony roślin względem chronionej uprawy oraz stosowanie ich w odpowiednich dawkach,
  • prawidłowy wybór terminu zabiegu – najlepiej wieczorem około godziny 19.00, po oblocie pszczół oraz przy prędkości wiatru nie większej niż 4m/s (tzn. liście na drzewach kołyszą się, ale gałęzie są nieruchome),
  • każdorazowe zawiadomienie hodowców pszczół o terminie planowanego zabiegu oraz bezwzględne przestrzeganie minimalnej odległości stosowania środka ochrony roślin od pasiek, która wynosi co najmniej 20m przy stosowaniu sprzętu naziemnego i co najmniej 100m przy wykorzystaniu sprzętu agrolotniczego,
  • przestrzeganie prawidłowej techniki zabiegu, np. zastosowanie dysz odpowiednich do danego środka,
  • nie mieszanie preparatów, jeśli dana mieszanina nie jest przepadana pod kątem bezpieczeństwa względem zapylaczy (zmieszanie dwóch środków bezpiecznych dla pszczół może doprowadzić do powstania mieszaniny silnie toksycznej dla zapylaczy na wskutek reakcji, jaka zaszła między płynami wyjściowymi),
  • traktowanie chemicznej ochrony roślin w trakcie kwitnienia chwastów jak każdego zabiegu wykonywanego na kwitnącej uprawie – wiele gatunków chwastów, już od wczesnej wiosny stanowi pożytek dla pszczół,
  • nie opryskiwanie roślin pokrytych spadzią,
  • zwrócenie szczególnej uwagi na to, do której klasy toksyczności względem pszczół został przypisany zakupiony środek oraz nie traktowanie środków określonych jako nietoksyczne dla pszczół jako dla nich zupełnie bezpiecznych (ciecz robocza może zmoczyć im skrzydła i uniemożliwić dalszy lot lub spowodować przejęcie obcego zapachu, co doprowadzi do sytuacji, że zostaną zabite przez inne pszczoły pilnujące wlotu do ula),
  • nie stosowanie chemicznej ochrony roślin w czasie upałów, szczególnie w czasie suszy, gdyż pszczoły szukając wody spijają każdą kroplę wody, nawet tą pochodzącą z cieczy roboczej,
  • nie zanieczyszczanie rowów melioracyjnych oraz zbiorników śródpolnych, gdyż stanowią one źródło wody, m.in. dla zapylaczy,
  • zorientowanie się, czy dla naszego obszaru nie ma opracowanych wyników badań, które by jednoznacznie wskazywały na konieczność stosowania dawek obniżonych lub dzielonych w celu ograniczenia chemizacji środowiska.

Jakimi jeszcze działaniami rolnik może wspierać zapylacze i aktywnie przyczynić się do ochrony przyrody? Do najbardziej pożądanych należą:

  • tworzenie w obrębie gospodarstwa miedz, nieużytków, zadrzewień śródpolnych, pasów zadrzewień, kęp krzewów i niskiej roślinności oraz zbiorników wodnych pośród dziko rosnącej roślinności (użytek ekologiczny powinien obecnie wynosić minimum 5-7% całkowitej powierzchni gospodarstwa),
  • nie deptanie roślin dzikich, które są cenne dla zapylaczy, m.in. chabra łąkowego, ostrożeni, mniszku lekarskiego, rdestu wężownika, firletki poszarpanej, groszku żółtego,itd.,
  • włączanie do płodozmianu roślin, które są gatunkami miododajnymi i zarazem uwielbianymi przez zapylacze, tj. gryki, facelii, koniczyny czy też gorczycy, lucerny i łubinu,
  • wystrzeganie się uproszczeń agrotechnicznych, np. stosowania wyłącznie uprawy bezorkowej, rezygnacji z wykonywania podorywki, stosowania płodozmianu głównie w opraciu o rośliny należące do tej samej grupy botanicznej, co prowadzi do wzrostu liczby szkodników i chorób, a w efekcie konieczności zastosowania chemicznej ochrony.

Na przykładzie niniejszego artykułu można dostrzec, że coraz bardziej konieczne jest gospodarowanie w rolnictwie z poszanowaniem ochony środowiska. Ważnym zagadnieniem stojącym dziś przed każdym rolnikiem jest zatem poznanie szczegółów związanych z wdrażaniem integrowanej ochrony roślin, a w praktyce powrót do stosowania w gospodarstwie prawidłowego płodozmianu i odpowiedniej agrotechniki. Niezbędnym jest również zapoznanie się z metodykami ochrony roślin, opracowanymi dla danej uprawy oraz z progami szkodliwości patogenów, po przekroczeniu których dozwolona jest dopiero chemiczna ochrona roślin. Stosowania pestycydów tylko w uzasadnionych przypadkach oraz wykorzystywanie środków oparciu o wiedzę i doświadczenie osób przeprowadzających zabiegi ma się przyczynić do zahamowania spadku liczebności pszczół, trzmieli oraz ochrony całych biosystemów.

Opracowała: Anna Czerwińska

Materiał źródłowy:

  • Ustawa z dnia 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin (Dz.U. 2013 poz.455)
  • Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 31 marca 2014 r. w sprawie warunków stosowania środków ochrony roślin poz. 516
  • „Ochrona zapylaczy podczas stosowania środków ochrony roślin” – Grzegorz Pruszyński, Piotr Skubida, 2014
  • „Ochrona roślin w kontekście minimalizacji zatruć pszczół” – Piotr Semkiw, Zakład Technologii Pasiecznych Oddziału Pszczelarstwa ISK Puławy
  • „Sektor pszczelarski w Polsce w roku 2014”, Instytut Ogrodnictwa Zakładu Pszczelnictwa w Puławach
  • „Umierają pszczoły”, Dziennik Bałtycki z 30 sierpnia 2012 roku
Powrót