30-10-2018 r.

Czy stacje telewizyjne zapomniały o rolnikach?


Wszystkie anteny telewizyjne, zarówno publiczne, jak i komercyjne, wydają się zapominać o tak ogromnej rzeszy widzów, jaką są rolnicy. Z kanałów TVP zniknęła większość popularnych audycji rolniczych, zaś telewizje prywatne emitują programy skierowane raczej do hobbystów prowadzących przydomowe ogródki, niż osób profesjonalnie związanych z rolnictwem i zarządzających produkcją rolną na dużą skalę. W Polsce są ponad dwa miliony gospodarstw rolnych, kilkaset tysięcy zajmuje się rolnictwem w pełni profesjonalnie zarządzając ogromnymi areałami. O ile do stacji komercyjnych trudno zgłaszać zastrzeżenia, bowiem kierują się one własną strategią i polityką, o tyle głównym zadaniem mediów publicznych jest realizacja misji polegająca nie tylko na dostarczaniu ogólnych informacji i rozrywki, ale także realizacji zadań edukacyjnych, w tym także i dla rolników. Warto zaznaczyć, iż ta kilkumilionowa widownia jest systematycznie pozbawiana programów stanowiących dla niej źródło wiedzy na temat produkcji rolniczej i związanych z nią aktualnych problemów.

Jedną z nielicznych audycji, której tytuł przynajmniej nawiązuje do problemów polskiej wsi jest nadawany w godzinach największej oglądalności Rolnik szuka żony. Jednak jest to program rozrywkowy, nie niosący za sobą wartości edukacyjnych. Mimo to, reality show odniosło spektakularny sukces, a o jego bohaterach możemy dziś mówić jako o celebrytach. Jednakże TVP w żaden sposób nie zdyskontowała tego sukcesu.


Starsze pokolenie rolników korzysta z tradycyjnych środków przekazu. Jednak młode, wyrosłe w dobie internetu posługuje się zupełnie innymi narzędziami i oczekuje strawnego, prostego przekazu w przystępnej formie, którego właśnie zostali pozbawieni. Dlatego młodzi rolnicy swoją uwagę kierują przede wszystkim na media społecznościowe. Tę sytuację znakomicie wykorzystują inicjatorzy projektu Agrorewolucje emitowanego na platformie YouTube na dedykowanym kanale. W programie tym oferującym informacje o nowych technologiach wykorzystywanych w uprawie roślin skorzystano z popularności bohaterów wspomnianej wcześniej audycji Rolnik szuka żony. Ten nowy internetowy program zaprasza do udziału każdego polskiego rolnika, który chce zwiększyć rentowność swojego gospodarstwa i dalej je rozwijać. Aktualnie emitowane odcinki prezentują zmagania właścicieli tych gospodarstw z uprawą najpopularniejszych w naszym kraju roślin: rzepaku, pszenicy kukurydzy. Doradcy i prowadzący występują w roli ekspertów wskazujących metody agrotechniczne i środki konieczne dla osiągnięcia sukcesu w tej działalności.

Wykorzystanie w audycji znanych z telewizyjnego ekranu twarzy jest niezwykle skutecznym zabiegiem. Oto ktoś, kogo darzymy sympatią i zaufaniem rekomenduje nam jakieś rozwiązanie. Takie podejście zwiększa szansę na zainteresowanie widzów tym zagadnieniem. Niewątpliwą zaletą programu jest duża dawka wiedzy edukacyjnej będącej podstawą dla prawidłowego i bezpiecznego prowadzenia gospodarstwa rolnego. Skuteczność każdej z zastosowanych technologii będzie podsumowana pod koniec sezonu i widownia będzie mogła naocznie przekonać się o efektywności zastosowanych rozwiązań. W programie nie zabrakło też elementów rozrywkowych oraz prezentacji realiów polskiej wsi.

Opinie na temat tej inicjatywy są zróżnicowane. Bezsprzecznie jednak należy pochwalić jej twórców za podjęcie wysiłku, by w jasnej, prostej i atrakcyjnej dla młodego pokolenia formie przekazać rolnikom wiedzę z dość trudnych dziedzin, jaką niewątpliwie są ochrona roślin czy nowoczesne techniki nawożenia. Oprócz komercyjnych aspektów produkcji tego programu należy zwrócić właśnie uwagę na jego walory edukacyjne.

Program z całą pewnością zainteresuje szerokie grono widzów, szczególnie młodych osób. Odcinki łącznie mają już blisko pół miliona wyświetleń. Warto obejrzeć choć jeden z nich, by przekonać się czy tego typu inicjatywy są dla nas skutecznym środkiem pozyskiwania wiedzy.

Anna Rogowska


Powrót