28-04-2020 r.

Bóbr – pożyteczny szkodnik


W Polsce brakuje jednego spójnego sytemu ograniczenia spływu powierzchniowego wody i jej magazynowania. Od lat traktowano wodę po macoszemu, jakby nie zdając sobie sprawy jak ona jest cenna, zwłaszcza kiedy jej brakuje. Okazuje się, że naturalnym sojusznikiem w retencjonowaniu wody i nawadnianiu gruntów nie tylko rolniczych, ale też leśnych mogą być największe gryzonie Eurazji – bobry.

Foto:miloszelezny from Pixabay

Bóbr w okresie gdy brakuje wody może być sprzymierzeńcem terenów rolniczych. Środowiskiem, w którym żyją bobry to woda i tereny tuż przy niej. Zwierzęta te są zaliczane do gryzoni i żyją przeważnie w grupach, liczących do 10 osobników. Taka grupa składa się z pary dorosłych bobrów oraz ich młodych z miotu bieżącego oraz poprzednich, ale nie starszych niż dwuletnie. Są one zwierzętami terytorialnymi, a obszar przez nie zajmowany jest znakowany substancją o silnym zapachu, która znajduje się pod ogonem zarówno u samca jak i samicy. Nazywana także strojem bobrowym ma zapach piżma i jest ceniona w przemyśle perfumeryjnym. Ich pożywieniem są rośliny. Najchętniej zjadają zielone części rośliny i młode pędy. Nie gardzą korzonkami, bulwami czy korą. Jeśli osiedlą się blisko gospodarstw, to mogą żerować także na polach z kapustą, warzywami z jadalną częścią podziemną. Niektóre doniesienia przyrodników donoszą, że również chętnie pożywiają się kukurydzą albo rzepakiem. Nie zdarza się to zbyt często, bo zwierzęta te są bardzo płochliwe i prowadzą raczej nocny tryb życia. Najlepiej można je podpatrywać tuż przed zachodem słońca i godzinę po nim. Obserwatorzy tych zwierząt są skłonni twierdzić, że łatwa dostępność pokarmu na polach, w pobliżu siedlisk ludzkich, mogłaby również jedną z przyczyn znacznego zwiększenia się liczebność populacji bobrów.

Na terenach podmokłych, czy bagnistych a także torfowych bobry, utrzymując wysoki poziom wody, zatrzymują proces osuszania, magazynując jednocześnie wodę. Retencja wody, czyli zatrzymywanie jej i spowalnianie spływu, to najskuteczniejsze narzędzia łagodzenia negatywnych skutków powodzi i suszy. Te pożyteczne szkodniki robią dokładnie to samo, co ludzie zajmujący się przywróceniem małej retencji. Jednak z drugiej strony bobry powodują duże straty w rolnictwie zatapiając pola uprawne, podtapiając łąki i pastwiska, dziurawią tamy, zapory i wały przeciwpowodziowe. Jeśli założą swoje siedlisko na takim obszarze to stanowi ono duży problem dla tych budowli czy rolniczych upraw. Bo nie dość, że wskutek ich działalności podtapiane i zalewane są znaczne obszary upraw rolniczych, to jeszcze wykopane rowy czy tunele mogą stwarzać niebezpieczeństwo dla użytkowników gruntów rolnych, czy gospodarstw rybackich.

Jeżeli natomiast bobrowiska usytuowane są na terenach nie użytkowanych rolniczo lub w sąsiedztwie nie zagrażającym uprawom rolniczym, to działalność bobrów jest bardzo korzystna dla środowiska, rolnictwa i leśnictwa. Bowiem ich bytowanie w środowisku działa jak swoistego rodzaju bufor jeżeli chodzi o łagodzenie skutków zarówno nadmiaru wody jak i jego niedoboru. W przypadku nadmiaru wody roślinność, tamy, zapasy gromadzone pod wodą znacznie spowalniają i opóźniają spływ powierzchniowy wód, jednocześnie powodując naturalne nasiąkanie gruntu, który staje się naturalną gąbką. W razie niedoborów wody kanałami, także tymi wykopanymi przez bobry, naturalnym podsiąkaniem, czy spływem powierzchniowym gleba jest w sposób oczywisty nawadniana. Tym samym bobry mają wpływ na kształtowanie środowiska, zwiększenie różnorodności biologicznej, zmniejszanie zanieczyszczenia wód, a szczególne na tzw. małą retencję. Bobry to niesłychanie czyste i pracowite zwierzęta. Budując tamy, robią to w bardzo szybkim tempie, piętrzą wodę co poprawia stosunki wodne w przyrodzie. Gdy ich siedliska są w miejscach, które nie przeszkadzają szczególnie rolniczym uprawom, czy gospodarstwom rybackim wtedy wszyscy są zadowoleni.

Należałoby na bobry spojrzeć bardziej przychylnym okiem, gdyż posiadają one wrodzony talent do regulacji stosunków wodnych w środowisku, przy czym z punktu widzenia środowiska zawsze mają rację. Nie zawsze jednak z punktu widzenia gospodarki człowieka. O ile nie występuje ich nadmiar w przyrodzie to spełniają one bardzo pożyteczną rolę.

Marta Ceglarek
Materiały źródłowe: Opracowanie WFOŚiGW, RDOŚ, Przyroda Polska, www.woda.edu.pl, www.wlin.pl, www.przyrodapolska.pl, www.bobry.pl.

Powrót