LIPIEC

Miesiąc ten wziął swą nazwę oczywiście od kwitnących w tym czasie lip. Głównym wydarzeniem związanym z lipcem są rozpoczynające się żniwa i związane z nimi ludowe tradycje i obrzędy.

W tradycji wielkopolskiej wsi żniwa były czasem wytężonej pracy i wysiłku, który wynagradzały zebrane z pól plony. Był to również czas wesołości – żniwiarze szli do pracy ze śpiewem na ustach, który towarzyszył im podczas żniw i podnosił na duchu. Początek żniw, w zależności od warunków atmosferycznych, przypadał zazwyczaj na drugą połowę lipca. W tradycji ludowej przyjęło się, że głos przepiórki był znakiem i sygnałem do rozpoczęcia żniw – ptak swoim głosem interpretowanym jako "pódźcie żąć, pódźcie żąć" wzywał do zbiorów.


Tradycyjnym sposobem sprawdzania czasu rozpoczęcia żniw było badanie stanu słomy i twardości ziarna – jeśli przełamało się na pół, oznaczało to, że jest już gotowe do żniwowania. Zwyczajowo koszenie rozpoczynano od krótkiej modlitwy i wezwania do Boga o pomoc: „Boże, dopomóż nam!”. Za najlepszy dzień na rozpoczęcie żniw uznawano sobotę, gdyż jest to dzień Matki Boskiej, pod patronatem której pracowali żniwiarze. Do pracy wstawano o świcie i pracowano do wieczora, przerwy robiono jedynie na czas posiłku.

Dawniej zboże żęto sierpami, gdyż uważano, że kosa to atrybut i symbol śmierci, natomiast zboże daje chleb – życie, nie godziło się więc kosić zboża kosą. Z czasem jednak złamano ten zwyczaj i zaczęto kosić kosą, co zmieniło nieco obyczaje żniwne i przyspieszyło czas zbioru plonów. Spod kosy uzyskiwano jednak gorszej jakości słomę, która znajdowała mniej zastosowań, niż słoma żęta sierpem (była gorsza na strzechę).

Zwyczajem wynikającym z szacunku do zboża = chleba, a częściowo zapewne z biedy i braku pożywienia było zbieranie (głównie przez małe dzieci) kłosków pozostałych na ściernisku. Na zakończenie żniw na polu pozostawiano niezżęty fragment zboża, zwany w zależności od regionu kozą, brodą, wereją lub przepiórką. Tak pozostawiony, przystrajano kwiatami i stawał się symbolem zakończenia żniw. Kłosy ścięte z pozostawionej kozy wykorzystywane były podczas święta Matki Boskiej Zielnej.



W polu

Do zasiewów roślin poplonowych powinniśmy wykorzystać rośliny strączkowe, słonecznik, facelię, rzepak, gorczycę i rośliny zbożowe. Wartość nawozowa poplonów w stosunku do pełnej dawki obornika przedstawia się następująco: peluszka, seradela, łubin – masa plonu stanowi 77%, a resztek pożniwnych 52% pełnej dawki obornika, rzodkiew, gorczyca, facelia, słonecznik, rzepak – masa plonu stanowi 30% pełnej dawki obornika, natomiast łubinu, peluszki, wyki około 65% pełnej dawki obornika. Poplony to również źródło taniej paszy dla bydła. Pole zasiane poplonami może również na kilka tygodni służyć, jako pastwisko. Wzrasta zagrożenie ze strony chorób grzybowych w zbożach.

Przypominamy!
Im kłos i liść flagowy dłużej będą w stanie zielonym - bez porażenia przez choroby - tym w efekcie ziarno będzie lepiej wypełnione, a plon wyższy. Dlatego dla zbóż ozimych okres kłoszenia uważa się za optymalny dla drugiego oprysku fungicydami, czyli preparatami zwalczającymi choroby. Najlepszy jest moment tuż po wykłoszeniu, ale jeszcze przed kwitnieniem oraz bezpośrednio po kwitnieniu. W czasie kwitnienia zabieg taki można wykonać, ale fungicydami bez dodatku mocznika. Bardzo często kłosy pszenicy porażane są przez fuzariozę kłosów. Pierwszymi objawami są małe brązowe plamki na plewkach. Wraz z rozwojem grzyba zaatakowane części kłosa (kwiatki, kłoski) bieleją kontrastując ze zdrową częścią kłosa. U podstawy kłosków można zaobserwować różowe lub pomarańczowe skupienia zarodników. Silne porażenie fuzariozą powoduje marszczenie ziarna oraz puste kłoski. Infekcja może nastąpić w każdym momencie od wykłoszenia do dojrzałości, ale kłosy są najbardziej wrażliwe w okresie kwitnienia. Infekcji sprzyja wilgotna i ciepła pogoda podczas kwitnienia.

Uwaga – zabiegi grzybobójcze w zbożach wykonujemy najpóźniej do początku fazy dojrzałości woskowej.

Kontynuujemy zwalczanie zarazy ziemniaczanej, przygotowujemy magazyny na odbiór rzepaku i zbóż, zaopatrujemy się w wapno nawozowe. Natychmiast po zbiorach rzepaku i zbóż dokonujemy wysiewu wapna na glebach kwaśnych, siejemy poplony ścierniskowe lub wykonujemy podorywki. Okres pożniwny to najlepszy czas do głęboszowania gleb – zabieg szczególnie ważny w uprawie buraka cukrowego.



Warzywnik

Na początku miesiąca można jeszcze wysiewać buraki ćwikłowe przeznaczone na przetwory. Wysiewa się rzodkiew jesienną i zimową, kapustę pekińską, sałatę, koper. Można jeszcze sadzić rozsady kalafiorów, jarmużu, kalarepy, sałaty kruchej. W czasie suszy konieczne jest nawadniacie warzyw, szczególnie gatunków bardziej wrażliwych na brak wody, tzn. sałaty, ogórków i innych dyniowatych, selerów, kapustnych.

Zwalczanie gąsienic zjadających liście, szczególnie na roślinach kapustnych, najlepiej przeprowadzić za pomocą Biobitu, który jest bardzo skutecznym preparatem biologicznym w pełni bezpiecznym dla środowiska i konsumentów. Powszechnie panuje uzasadniona niechęć do stosowania środków chemicznych we własnym ogrodzie. Jednak w niektórych przypadkach zabiegi chemiczne warunkują uzyskanie zbioru, np. pomidory niechronione przed zarazą ziemniaczaną mogą zostać zupełnie zniszczone przez tę chorobę. Skoro nie zbierzemy własnych pomidorów, musimy je kupić – oczywiście z plantacji towarowych, gdzie prowadzi się ochronę chemiczną. Należy stosować tylko preparaty zalecane w Programie Ochrony Warzyw na poszczególne gatunki, w zalecanych dawkach i w zaleconych terminach, z zachowaniem okresów karencji.



Sad przydomowy

Po zakończonym zbiorze truskawek należy usunąć ściółkę i zasilić je niewielką dawką azotu. Na starszych plantacjach porażonych przez choroby i szkodniki można ściąć liście 5-7 cm nad ziemią i spalić je. Bardzo zalecane jest nawadnianie ściętych truskawek. Przygotowujemy stanowisko pod nowe nasadzenia truskawek, starannie odchwaszczając glebę i stosując pełne nawożenie.

Po zakończonym zbiorze czereśni i wiśni można przystąpić do cięcia prześwietlającego korony drzew. Rozpoczyna się letnie cięcie jabłoni w celu uzyskania dobrego naświetlenia koron, dzięki czemu odsłonięte owoce intensywnie się wybarwią. Rozpoczyna się okulizacja przygotowanych podkładek, posadzonych jesienią lub na wiosnę.

Zalecenia przy uprawach roślin metodami ekologicznymi

W celu uszlachetnienia gnojówki można do zbiornika z gnojówką wrzucić ścięte pokrzywy (każda ilość jest dobra), kilkakrotnie mieszając. Po dwóch tygodniach można rozpryskiwać na łąki i pastwiska. Ochrona biologiczna przed grzybami - jak w miesiącu czerwcu.



Pasieka

W lipcu kończy się pożytek główny, kwitnące później chwasty dostarczają nektaru i pyłku jedynie na potrzeby własne rodziny pszczelej. Tam, gdzie matka kwalifikuje się do wymiany, dajemy młodą, najlepiej unasienioną. Po odwirowaniu miodu i przy braku czerwiu w plastrach, należy przeprowadzać odymianie przeciw warrozie lub zawiesić paski nasączone lekiem. Po miodobraniu wykonujemy szczegółowy przegląd pasieki, podczas którego kontrolujemy siłę rodziny, jakość matek, ilość i jakość czerwiu oraz stan zapasów i pierzgi. Staramy się również dobrać najodpowiedniejsze plastry do zimowli oraz wstępnie ułożyć gniazda zimowe. Jeżeli pożytek już się skończył, należy przystąpić do podkarmiania odmładzającego - podając małe porcje rzadkiego syropu.



W chlewni i oborze

Utrzymując zwierzęta gospodarskie, należy pamiętać, że przepisy nakładają na nas określone obowiązki:

  • Kto utrzymuje zwierzęta gospodarskie, jest zobowiązany do zapewnienia im opieki, właściwych warunków bytowania;
  • Warunki chowu i hodowli zwierząt nie mogą powodować urazów i uszkodzeń ciała lub innych cierpień;
  • Zabrania się tuczu gęsi i kaczek na stłuszczone wątroby;
  • Obsada zwierząt ponad ustalone normy powierzchni dla danego gatunku, wieku i stanu fizjologicznego jest zabronione.

Powyższe wielkości są standardem dla modernizowanych i nowo budowanych obiektów inwentarskich. Wprowadzanie nowych technologii, dotychczas nie stosowanych, wymaga zezwolenia Ministra Rolnictwa, stwierdzającego, że spełnia ona wymogi określone ustawą.



W lesie

Lipiec jest najcieplejszym miesiącem w roku. Jest to ostatni miesiąc masowego kwitnienia roślin. W powietrzu unosi się zapach kwiatów lipy, od której lipiec otrzymał swoją nazwę. Owocują już krzewy maliny, czeremchy, porzeczki i krzewinki borówki czarnej, czyli jagody. Zbieraczom jagód przypominamy o obowiązującym zakazie zbioru mechanicznego, który niszczy leśną ruń. Zaczynają pokazywać się maślaki i rydze. Jest to okres lotów godowych wielu szkodliwych gatunków motyli (brudnicy mniszki, barczatki sosnówki) i chrząszczy. W lesie cichną głosy ptaków – większość z nich zakończyła już karmienie swoich młodych, które odtąd muszą radzić sobie same.

W leśnictwie lipiec jest właściwą porą na wyznaczenie drzew dorodnych (przyszłościowych) i drzew do wycięcia podczas trzebieży. Jeżeli prace polowe na to nie pozwalają, wyboru drzew można dokonać oczywiście nieco wcześniej lub później – tuż przed wykonaniem cięć trzebieżowych. O pomoc w wyborze drzew można poprosić miejscowego leśniczego nadzorującego lasy niepaństwowe. Wyznaczone drzewa dorodne muszą być żywotne i mieć dobrą jakość – prosty pień z niewielką liczbą grubych gałęzi i niezbyt rozrośniętą koronę. Drzewa do usunięcia można zaznaczyć zaciosem siekiery na korze - nawet po kilku miesiącach łatwo będzie je odnaleźć.

Sposoby na komary

Wraz z nadejściem lata, do życia budzą się komary. W Polsce występuje ok. 50 gatunków tych dokuczliwych owadów. Komary preferują tereny podmokłe, okolice jezior i rzek, a także zacienione parki i ogrody. Atakują głównie rankiem i po zmierzchu, kiedy wilgotność powietrza jest największa. Aby nie narażać się na ukłucia komarów, najlepiej unikać miejsc, gdzie masowo występują. Chcąc się przed nimi ochronić, powinno się założyć ubranie zakrywające jak największą powierzchnię naszego ciała. Ponadto należy spryskać płynem przeciwko komarom odsłonięte części ciała oraz ubranie, zwłaszcza w okolicy szyi i głowy.

Wśród domowych metod odstraszania komarów dobre efekty przynosi zażywanie witaminy B1 oraz smarowanie się olejkami: eukaliptusowym, waniliowym lub cytrynowym. Warto również zabezpieczyć mieszkania przed bzyczącymi intruzami. W tym celu na okna zakładamy specjalne siatki lub uruchamiamy elektrofumigatory (po użyciu należy przewietrzyć pomieszczenie; nie należy spać przy włączonych urządzeniach). W ogrodzie lub na tarasie dobrze jest zapalić specjalne znicze zapachowe. Wózki i łóżeczka dziecięce należy zaopatrzyć w moskitiery.

Jeśli jednak, mimo tych zabiegów, zostaniemy pokłóci przez komary, najlepiej smarować ranki preparatami typu Fenistil lub Pudroderm, które uśmierzają swędzenie, albo też przyłożyć plaster cebuli. Ślady po komarach bardzo swędzą. Nie warto jednak ich rozdrapywać, gdyż mogą pozostać brzydkie ślady na skórze lub też przez uszkodzoną tkankę może wdać się zakażenie. Ulgę w walce ze swędzeniem przynosi również zażywanie wapna i leków przeciwhistaminowych.

Przysłowia na lipiec:

Gdy siedmiu braci śpiących (1) kropla dżdżu porosi, na siedmiotygodniową wilgoć się zanosi.
Deszcze na lipca pierwszego, drugiego, zapowiedzią deszczu czterdziestodniowego.
Gdy Halina (1) łąki zrosi, rolnik w wodzie siano kosi.
Jak deszcz na świętego Prokopa (8), to zgnije niejedna kopa.
W lipcu się kłosek korzy, że niesie dar boży, ale najpierwsza Małgorzata (13) sierp w zboże założy.
W dzień św. Małgorzaty pierwsze gruszki do chaty.
Wraz ze Szkaplerzną Matką (16) idź na zagon z czeladką (czyli: rozpocznij żniwa).
Módl się chłopie, by św. Szymon z Lipnicy (18) przysporzył ziaren pszenicy.
Na świętego Wincentego (19) będziem jedli chleb z nowego.
Na św. Eliasza (20) z nowego zbioru kasza.
Dzień św. Jakuba (25) przed wschodem pogodny, że napełnisz gumna, masz znak niezawodny.
Deszcz na Jakuba – dębówka się uda.
Gdy słońce świeci na Jakuba, to będzie zima długa.
W dzień świętego Jakuba chmury, będą śniegu fury.
Od świętej Anki (26) chłodne wieczory i ranki.
Święta Hanna to już jesienna panna.
Od świętej Marty (29) płać za żniwa, dawaj kwarty.
Około dnia świętej Marty, ze żniwami już nie żarty.
Gdy ryby wyskakują, to grzmoty zwiastują.
Miesiąc lipiec lubi przypiec i ostatek mąki wypiec.
Gdy w kanikułę pogoda panuje, pogodną jesień rokuje.
Lipiec sposobi do sierpu ręce, żniwiarz już robi snopki i wieńce.
Jak przyjdzie lipiec, ostatni czas starą mąkę wypiec.
Jaki chleb, taka skórka – jaka matka, taka córka.
Na czarnej roli, biały chleb się rodzi.
Do chleba i nieba, sto cnót człeku trzeba.
Gdy w lipcu słońce dopieka, burza niedaleka.
Gdy pająk w lipcu przychodzi, to za sobą deszcz przywodzi, gdy swą pajęczynę snuje, bliską burzę czuje.
Kto w lipcu patrzy chłodu, nacierpi się w zimie głodu.
Lipcowe upały, wrzesień doskonały.
W lipcu gdy służą pogody, bój się wielkiej wody.
W lipcu upały, styczeń mroźny cały.
Jak po lipcu gorącym sierpień się ochłodzi, to później zima z wielkim śniegiem chodzi.
Człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy.
Gdzie głowa rządzi, tam człowiek nie błądzi.

Opracowanie: Grzegorz Wysocki
Źródło: Kalendarz Rolników, Wydawnictwo Duszpasterstwa Rolników; Etnografia Lubelszczyzny – cykl roczny w życiu wsi; wycinki prasowe; materiały własne.