Stanowisko Walnego Zgromadzenia Wielkopolskiej Izby Rolniczej

z dnia 1 lipca 2015 r.
w sprawie sytuacji na rynku trzody chlewnej

Walne Zgromadzenie Wielkopolskiej Izby Rolniczej z głębokim niepokojem obserwuje pogarszającą się sytuację na rynku trzody chlewnej. Co prawda kryzys tej branży notowany jest w całej Unii, jednak polscy rolnicy odczuwają go bardziej boleśnie niż ich zachodni koledzy z tego względu, że wysokość dopłat do produkcji rolnej jest zróżnicowana na naszą niekorzyść.

Analizując sytuację związaną z zagrożeniem rozprzestrzeniania się wirusa ASF, wyrażamy sprzeciw wobec za małej aktywności organów polskiego państwa w kierunku zwalczania tej choroby. Przeniesienie wirusa poza linię Wisły, doprowadzi do prawdziwej katastrofy i załamania krajowej hodowli, gdyż zainfekowane zostaną dwa główne rejony produkcji – Wielkopolska i Kujawy.

Po wprowadzeniu embarga przez Federację Rosyjską i Unię Celną nadal nie podjęto skutecznych działań w kierunku znalezienia nowych rynków zbytu dla krajowej wieprzowiny. Nie wypracowano także żadnych propozycji rekompensat za ponoszone przez hodowców straty. Tymczasem oczekiwania środowiska rolniczego odnośnie pilnego podjęcia konkretnych działań wynikają z coraz bardziej potęgującej się obawy o przyszłość ekonomiczną gospodarstw, szczególnie tych, w których inwestycje realizowane są w oparciu o kredyty bankowe.

Nasze środowisko żąda zdecydowanych działań w zakresie:

  • Ograniczenia rozszerzania strefy ASF poprzez: ograniczenie populacji dzików na terenie całego kraju oraz całkowitą eliminację dzików w strefach uznanych za zapowietrzone,
  • Uruchomienia rekompensat dla producentów żywca wieprzowego, które choć w części złagodziłyby poziom cen od dłuższego czasu utrzymujący poniżej progu opłacalności;
  • Zintensyfikowania działań nad przyjęciem programu odbudowy pogłowia trzody chlewnej, zanim produkcja ta załamie się całkowicie;
  • Wprowadzenie dopłat do stada podstawowego;
  • Wprowadzenia czytelnego systemu znakowania mięsa, by nabywca łatwo mógł zidentyfikować kraj jego pochodzenia;
  • Zwrócenia szczególnej uwagi na skład wyrobów – w sytuacji, gdy w składzie danego wyrobu wsad mięsa nie wynosi min. 80%, na etykiecie powinno widnieć „Wyrób mięsopodobny”;
  • Prowadzenia rzetelnej kontroli weterynaryjnej i sanitarnej materiału hodowlanego sprowadzanego z zagranicy oraz mięsa pochodzącego z importu, a zwłaszcza okresu jego przechowywania;
  • Wprowadzenia zakazu importu mięsa i świń żywych z rejonów, w których występuje PED.

Powyższe postulaty oczywiście nie wyczerpują możliwości działań organów polskiego państwa w obliczu sytuacji kryzysowej. Wskazują jednak dobitnie, że mimo powtarzających się co jakiś czas problemów na rynku, Polska nie dopracowała się dotąd własnej polityki rolnej, która umożliwiałaby planowanie produkcji oraz stabilizowałaby ceny i tym samym dochody producentów rolnych.

Obawiamy się, że najbliższe miesiące, które jak co roku charakteryzują się spadkiem cen wieprzowiny i zwiększonymi nakładami na jej produkcję (problem z dostępnością paszy z powodu suszy) pogłębią frustrację panującą wśród rolników i przyniosą trudną do opanowania falę niepokoju społecznego.

Powrót