29-06-2016 r.

Stanowisko Walnego Zgromadzenia Wielkopolskiej Izby Rolniczej
z dnia 27 czerwca 2016 r.
w sprawie negocjacji umów gospodarczych Unii Europejskiej
ze Stanami Zjednoczonymi i Kanadą

W mediach branżowych coraz częściej pojawiają się informacje o dobiegających końca negocjacjach Kompleksowej Umowy Gospodarczo-Handlowej (CETA) Unii Europejskiej z Kanadą oraz Transatlantyckiego Partnerstwa Handlowo-Inwestycyjnego (TTIP) ze Stanami Zjednoczonymi. Jak zapewniają przedstawiciele polskiego rządu, negocjacje przebiegają ze szczególną starannością, czego efektem jest m.in. ochrona wrażliwego dla UE sektora rolnego. Jednocześnie jesteśmy informowani o przyjętej w negocjacjach liberalizacji stawek celnych we wzajemnym obrocie handlowym. Dotyczyć to będzie także produktów rolno-spożywczych, choć niektóre ich grupy objęte będą kilkuletnim okresem przejściowym.

Mimo to, jako ustawowy samorząd rolniczy, jesteśmy zaniepokojeni brakiem przejrzystości negocjacji w ramach TTIP. Niejednoznaczne jest też stanowisko UE w kwestii znacząco różnych standardów produkcji żywności w Europie i w USA. Jesteśmy przekonani, że w warunkach obowiązywania umowy nie uda się powstrzymać napływu na europejski rynek pochodzącej zza oceanu żywności modyfikowanej genetyczne (GMO), czy zawierającej pozostałości hormonalnych specyfików stymulujących produkcję mięsa. Likwidacja barier celnych otworzy nasz rynek na produkty żywnościowe produkowane w zupełnie innych warunkach przyrodniczych i ekonomicznych, co stanowić będzie bardzo poważną konkurencję, której polscy rolnicy nie będą w stanie sprostać.

Z tego względu, jako rolnicy, których rodzinne gospodarstwa zostały konstytucyjnie uznane za podstawę ustroju rolnego państwa polskiego, jesteśmy pełni obaw o konkurencyjność naszej produkcji w odniesieniu do wielkoobszarowego i przemysłowego rolnictwa zza oceanu. Czy proponowana likwidacja barier celnych i otwarcie rynku na produkty rolnictwa amerykańskiego nie odbędzie się naszym kosztem?

Pragniemy podkreślić, że w kwestii braku przekonania do korzyści płynących z umowy TTIP nie jesteśmy odosobnieni. Masowe protesty przeciwników TTIP odbyły się nie tylko Londynie, Hanowerze, Berlinie, czy Warszawie, lecz nawet w Nowym Jorku. Także prezydent Francji oświadczył, że na obecnym etapie negocjacji jego państwo jest zdecydowanie przeciwne zawarciu porozumienia. Obawiamy się, że zawarcie umowy obejmującej poza wymianą handlową takie kluczowe kwestie, jak rozstrzyganie sporów między inwestorami i państwem oraz zasady współpracy regulacyjnej, mogą stanowić zagrożenie dla przyjętych przez Polskę zasad demokracji i państwa prawa. Jesteśmy pełni obaw o zachowanie takich zdobyczy państw europejskich, jak standardy zatrudnienia, socjalne, środowiskowe, obrona interesów prywatnych i konsumenckich oraz szeroki dostęp do usług publicznych i dóbr kultury. Podzielamy opinię wielu analityków, którzy zwracają uwagę, że negocjacje umowy przebiegają w tym kierunku, by przynieść największe korzyści międzynarodowym korporacjom i państwom silnym gospodarczo, przez co społeczeństwa państw słabszych zostaną sprowadzone do roli konsumentów i rezerwuaru taniej siły roboczej.

Apelujemy więc do polskiego rządu o wnikliwą analizę zapisów porozumień CETA oraz TTIP i wyrażenie dla nich poparcia jedynie w sytuacji nabycia absolutnej pewności, że będą one korzystne dla rolnictwa i całej polskiej gospodarki. W przeciwnym razie, zwracamy się o dokonanie dogłębnej analizy finansowych skutków partnerstwa dla rodzimego rolnictwa i zapewnienie środków budżetowych na rekompensatę strat, wystąpienia których już dzisiaj nie wykluczają ekonomiści. W myśl zasady „nic o nas bez nas” deklarujemy udział w szerokich konsultacjach społecznych, aby zabezpieczyć interesy rolników, których ustawowo reprezentujemy.

Powrót