26-04-2018 r.

Stanowisko Walnego Zgromadzenia Wielkopolskiej Izby Rolniczej
z dnia 25 kwietnia 2018 r.
w sprawie afrykańskiego pomoru świń

Walne Zgromadzenie Wielkopolskiej Izby rolniczej z niepokojem obserwuje sytuację epizootyczną w zakresie występowania afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce oraz bezwzględne obarczanie za ten stan polskich producentów trzody. W trosce o przyszłość polskich gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną zwracamy się z apelem do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Ministra Środowiska o podjęcie kolejnych działań mających na celu poprawę efektów walki z ASF, ograniczenie skutków jego występowania oraz obronę polskich rolników przed aroganckimi zarzutami ze strony działaczy ekologicznych.

W pierwszym kwartale tego roku mieliśmy do czynienia z lawinowym wzrostem przypadków ASF. Do ostatniego dnia marca odkryto blisko 1.000 przypadków ASF u dzików! To więcej niż przez 4 ostatnie lata, odkąd choroba pojawiła się w Polsce. Wiele mówi się o redukcji dzików do 0,1 osobnika/km2, lecz jej efekty są nieodczuwalne. W samym powiecie bialskim, który leży przy granicy z Białorusią w okresie od 23 -30 marca odkryto 20 przypadków ASF. Znaleziono tam wówczas aż 50 padłych dzików. Nasuwają się więc wątpliwości co do przeprowadzania jakichkolwiek odstrzałów na tamtym terenie. Z kolei gospodarstwa utrzymujące trzodę chlewną zapewne są już tam całkowicie zlikwidowane. Należy zatem weryfikować na bieżąco, czy zlecone odstrzały są wykonywane rzetelnie.

Z drugiej strony w mediach ukazują się liczne postulaty obrońców praw zwierząt negujących sanitarne odstrzały dzików. Ich akcje w negatywnym świetle przedstawiają myśliwych oraz rolników, obarczając ich winą za rozprzestrzenianie się wirusa ASF w Polsce. W mediach ukazują się protesty przeciwko prowadzonej „rzezi dzików”, nie zauważając jakie spustoszenie wśród nich sieje wirus. Tego rodzaju organizacjom nie znane są konsekwencje, jakie dla hodowców trzody i ich rodzin, wiążą się z koniecznością likwidacji hodowli, bądź utratą godziwej zapłaty za swoją wielomiesięczną pracę. Organizacje zaangażowane w ochronę populacji dzików nie biorą pod uwagę faktu, że jeszcze 15 lat temu była ona prawie dwukrotnie niższa, a dziś znaczna część dzików żywi się żerując w uprawach, czyli na koszt rolnika. Na obszarach, gdzie liczba zainfekowanych dzików jest znacząca, rolnikom ciężko jest chronić gospodarstwa przed wniknięciem wirusa do stada trzody, nawet przy zachowaniu zwiększonych środków ostrożności. Wystarczy potwierdzenie przypadku wystąpienia choroby u dzików, by konsekwencje, dokładnie takie jakie stosuje się w przypadku potwierdzenia choroby u świń domowych, uderzyły w rolników. Mimo iż spełniają oni wymogi bioasekuracyjne mają poważne utrudnienia w przemieszczaniu i sprzedaży w pełni zdrowych zwierząt.

Środowisko organizacji ekologicznych publicznie oskarża rolników o uchybienia i niedociągnięcia w zakresie braku prowadzenia bioasekuracji w gospodarstwach. Natomiast w sytuacji, gdy nieodpowiedzialnością wykazały się władze powiatu legionowskiego, które podjęły decyzję o dokonaniu przewiezienia dzików z Legionowa do Puszczy Kozienickiej, bez badania zwierząt na obecność wirusa afrykańskiego pomoru świń, konsekwencje nie zostały wyciągnięte wobec żadnej z osób.

Tymczasem w Niemczech podjęto zdecydowane kroki mające zapobiec rozprzestrzenianiu się pomoru na terenie tego kraju poprzez zachęcanie myśliwych do zwiększonych odstrzałów dzików. Działanie te prowadzone są już od września 2014 r.

Na terenie całej Polski od ponad miesiąca obowiązują zaostrzone przepisy biosekuracyjne. Kontrole gospodarstw rozpoczęły się już od kwietnia br., jednak wciąż brakuje obiecanej pomocy w formie dotacji na zakup środków i urządzeń służących dostosowaniu gospodarstw do wymogów bioasekuracyjnych. Jak na razie ukazał się jedynie projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, jednakże nie określono, kiedy taka pomoc zostanie uruchomiona. Niestety często w gospodarstwach brakuje szczelnych ogrodzeń, a dziki przychodzą do zabudowań w poszukiwaniu pożywienia. Dlatego możliwość uruchomienia dofinasowań do budowy ogrodzeń powinna zostać uwzględniona w dalszych etapach planowania walki z ASF.

W licznych spotkaniach dotyczących problemu ASF, które miały miejsce na terenie Wielkopolski udział brali przedstawiciele związków producentów trzody ze wschodniej Polski, którzy sami dotkliwie odczuli skutki wystąpienia przypadków i ognisk choroby na tamtym terenie. Informowali oni m.in. o tym jak ciężko jest sprzedać tuczniki ze strefy niebieskiej czy czerwonej. Problemem jest nie tylko znalezienie odbiorcy tuczników, które są przecież przebadane pod kątem wirusa ASF, ale także uzyskiwanych cen, które są niższe od cen rynkowych nawet o 1 zł/kg. Wielkopolska Izba Rolnicza uważa, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi powinno podjąć współpracę z zakładami przetwórstwa mięsnego, aby zachęcić je do zabezpieczenia odbioru zwierząt ze stref z ograniczeniami. Stworzenie wykazu zakładów i zachęcenie ich do skupowania tuczników ze stref ochronnych w cenach rynkowych częściowo uchroni rolników przed potężnymi konsekwencjami finansowymi, które muszą ponosić w związku z pojawieniem się przypadków chorych dzików.

Duże zaniepokojenie wśród hodowców niosą informacje o problemach przy wypłacie odszkodowań za świnie wybite w gospodarstwach, w których stwierdzono afrykański pomór świń. Rolnicy nie otrzymali odszkodowań ze względu na stwierdzone uchybienia, które dotyczą głównie rejestracji i identyfikacji zwierząt. Do wielkopolskich rolników dotarły także informacje, że wypłaty odszkodowań odmówiono także w przypadkach stwierdzenia nieprawidłowości w systemie rejestracji zwierząt, które miały miejsce kilka lat wstecz. Wielkopolska Izba Rolnicza z jednej strony rozumie, że rolnicy, którzy nie stosowali zabezpieczeń przed wniknięciem wirusa do gospodarstwa powinny ponieść tego konsekwencje, jednakże niektóre z obostrzeń nie wpływają w bezpośredni sposób na to, że stado świń zostaje zarażone. Dlatego każda decyzja o odmowie przyznania odszkodowania, powinna zostać w sposób rozsądny uzasadniona.

Walne Zgromadzenie Wielkopolskiej Izby Rolniczej uważa, że niezbędne jest dalsze zintensyfikowanie działań w celu zwalczania wirusa ASF w Polsce. Ograniczanie walki z tą chorobą tylko do bioasekuracji gospodarstw i pozostawianie rolników samych sobie nie przyniesie zamierzonych efektów, kiedy wokół rozprzestrzeniać będzie się choroba u dzików.

Powrót